Czy (oby na pewno) egzamin na prawo jazdy będzie łatwiej zdać?

 

W egzaminach na prawo jazdy szykują się poważne zmiany. Pierwsze z nich mają wejść w życie już 1 lipca 2019. Nowe zasady egzaminowania mają podobno poprawić zdawalność. Jak będzie naprawdę?

Ograniczenie liczby egzaminów

Już o 1 lipca 2019 egzaminator będzie mógł przeprowadzić maksymalnie 1 egzamin praktyczny na kategorię B w ciągu godziny i maksymalnie 8 w ciągu dnia.

Zmiana jest podyktowana koniecznością likwidacji wymagań ilościowych co do liczby przeprowadzanych egzaminów w ciągu dnia, stawianych egzaminatorom przez ich pracodawców. Egzaminatorzy będą mieli więcej czasu na spokojną i bardziej obiektywną ocenę umiejętności kandydatów na kierowców.

Z całą pewnością nowe przepisy zlikwidują konieczność wielogodzinnego oczekiwania na egzamin i umożliwią precyzyjne określenie realnej pory egzaminu. Zbyt długi czas oczekiwania na egzamin powoduje większy stres u zdających i niejednokrotnie wpływa negatywnie na wynik egzaminu.

Sprawdź co wiesz o egzaminie na prawo jazdy

Resort planuje wprowadzenie dalej idących zmian:

Odwołać egzamin będzie można mailem, albo za pośrednictwem telefonu

W WORD-ach wreszcie wymyślono telefony i skrzynki mailowe! Aby poinformować swoje nieprzybycie na wyznaczony termin egzaminu będzie można użyć „środków komunikacji elektronicznej”.

Zachowany zostanie 2 dniowy termin uprzedzenia ośrodka egzaminowania i swoim nieprzybyciu.

Będzie wygodniej.

Spóźnialscy będą traktowani łagodniej

Wiadomo, że poranne 15 minut dłużej w łóżku niemal ratuje życie, a korki bądź  spóźniony autobus może je poważnie skomplikować. Planowane zmiany przewidują możliwość 15-minutowego przełożenia terminu egzaminu bez konsekwencji finansowych.

Systemy wspomagające jazdę będą dozwolone

Rząd chce zezwolić na stosowanie kamer cofania, czujników parkowania oraz asystenta ruszania na wzniesieniu. Dziś te zaawansowane zdobycze techniki teoretycznie oficjalnie są zakazane i to nawet mimo tego, że pojazdy egzaminacyjne wielu ośrodków ruchu drogowego wyposażone są seryjnie w asystenta ruszania na wzniesieniu, którego… nie można wyłączyć.

Zmiana zasad oceniania – egzaminator będzie musiał oblać

Niewiele ponad rok temu pisaliśmy, że egzaminatorowi będzie trudniej Cię oblać. Zmieniona w 2016 roku tzw instrukcja egzaminacyjna czyli rozporządzenie ws egzaminowania dała egzaminatorowi swobodę w podjęciu decyzji, czy popełnienie błędu z „tabeli błędów” skutkowało rażącym naruszeniem przepisów prawa drogowego i czy wpłynęło na bezpieczeństwo na drodze. W zależności od sytuacji, jaka została spowodowana popełnieniem błędu egzaminator może więc:

  • uznać błąd przy wykonaniu zadania, lub
  • przerwać egzamin z wynikiem negatywnym

Zmiana w przepisach miała poprawić zdawalność:

Jedynym zagrożeniem dla WORD-ów może być to, że tych poprawkowych egzaminów będzie zdecydowanie mniej

Proponowane zmiany mają zmienić tę zasadę. Popełnienie błędu ze wspomnianej wyżej tabeli skutkować ma obligatoryjnym przerwaniem egzaminu na prawo jazdy.

 

To oznacza, że oznakowanie poziome które wygląda tak jakby było zaprojektowane przez gościa na amfetaminie, czyli w sposób uniemożliwiający nienajechanie na linię podwójną ciągłą będzie znakomitym powodem do oblania.

Proponowane nowe przepisy zmieniają też tabelę błędów. Oto niektóre zmiany:

Stworzysz potencjalne zagrożenie – oblewasz egzamin

Egzaminator na podstawie oceny sytuacji będzie miał możliwość przerwania egzaminu jeśli uzna, że twoje zachowanie może spowodować kolizję lub wypadek drogowy.

Egzamin oblejesz też jeśli zignorujesz znak zakaz ruchu.

Znaczne utrudnienie w ruchu – przerwanie egzaminu

Nowa tabela błędów wprowadza też nową kategorię błędu: „Spowodowanie znacznego utrudnienia ruchu drogowego z powodu utraty panowania nad pojazdem”.

Czytaj też