Dopłaty do samochodów elektrycznych 2019

 

W 2019 roku ma w Polsce ruszyć program dopłat do samochodów elektrycznych. W ciągu 10 lat po polskich drogach ma jeździć milion samochodów elektrycznych. Przy obecnych planach w zakresie dopłat trzeba przypuszczać, że zdecydowana większość z nich znajdzie się w Polsce jedynie przejazdem.

Już chyba łatwiej z popularyzacją ziemniaka miał Jan III Sobieski. Jednak różnica pomiędzy nim (ziemniakiem), a samochodem elektrycznym polega na tym, że ziemniak pozwalał nakarmić głodujący lud, a pojazdy elektryczne… no cóż… wcale takie eko nie są, bo nie są eko wcale, a w dodatku płacić za nie musimy wszyscy (my spalinowcy).

A propo funduszy, to utworzono właśnie Fundusz Niskoemisyjnego Transportu. To właśnie on będzie nam finansował elektryki, a ORLEN ma postawić sieć stacji ładowania. Pierwsza (darmowa) już działa.

Ministerstwo energii ustami Krzysztofa Tchórzewskiego poinformowało:

W ramach tego funduszu planujemy dofinansowanie zakupu kilkudziesięciu tysięcy samochodów elektrycznych wraz z budową ok. 20 tys. punktów ładowania w całym kraju. W 2019 r. dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego mogą już wynieść ok. 25 tys. zł na pojazd. W kolejnych latach wysokość wparcia będzie zależna od potrzeb klientów i kształtowania się rynku.

Jak podaje Wysokie Napięcie, to oświadczenie zaskoczyło nawet jego współpracowników. Pytani o szczegóły, nie byli w stanie skomentować tej zapowiedzi.

Aby samochody były ekologiczne, powinny być napędzane otoczakami, zaś do smarowania ich silników powinno używać się mebli ogrodowych. Tak się jednak nie da.

Niech Bóg Etyliny ma nas w swej troskliwej opiece.

 

Czytaj też