Nie do końca uczciwe praktyki w naukach jazdy

 

Mamy super skuteczność i mega zdawalność, a nasi kursanci dostają certyfikowane testy na prawo jazdy, zaś układ z WORD pozwala nam kończyć kursy kiedy tylko chcemy. Te i inne brednie sprzedają swoim kursantom właściciele OSK.

Jak pokazała nasza ankieta zdecydowana większość z Was wybiera naukę jazdy z polecenia. Nie brakuje też tych, dla których najważniejsza jest cena, chociaż wybór najtańszego kursu jest najgorszy z możliwych.

Jeśli jednak nadal szukasz swojej nauki jazdy, warto poczytać jakie sztuczki marketingowe stosują niektóre OSK. Przy okazji – wiesz, że naukę jazdy można zmienić w dowolnym momencie szkolenia?

Czym kierujesz się przy wyborze OSK? Możesz wybrać max 2

View Results

Loading ... Loading ...

Mamy certyfikowane testy na prawo jazdy

Nie ma certyfikowanych testów na prawo jazdy, bo nie ma takich certyfikatów. Dzieje się tak z prostej przyczyny – pytania stosowane w testach na prawo jazdy są jawne, i każdy może je sobie pobrać z publicznego źródła znajdującego się na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Wykłady równocześnie z jazdami- takie nowoczesne nauczanie

Zajęcia praktyczne w nauce jazdy mogą odbyć się wyłącznie po odbyciu zajęć teoretycznych. Jazdy bez wykładów lub z niepełnymi wykładami nie dość, że są nielegalne to nawet niezrozumiałe – nie da się przecież pojechać tak, aby jazda obejmowała jedynie ten przerabiany już zakres teorii.

Brak wykładów

Jeszcze lepiej. Radź sobie człowieku sam. Wprawdzie istnieje możliwość odbycia kursu nauki jazdy bez wykładów, ale to zupełnie inna bajka. Idąc bowiem tym torem na szkolenie praktyczne przychodzisz z już zaliczonym egzaminem teoretycznym, a więc z wiedzą umożliwiającą ci świadome prowadzenie samochodu.

Bez zapoznania się z teorią, nie ma jazd. Po prostu. A jeśli są – to zamiast ćwiczenia praktyki instruktor kładzie Ci do głowy teorię – w czasie zajęć praktycznych. Efekt? Musisz dokupić sporo jazd i to po minimum 50 zł/h. Tani kurs? Proszę bardzo.

A właśnie – wiesz ile naprawdę kosztuje kurs nauki jazdy?

Brak materiałów

Powszechnie przyjęło się, że szkoły nauki jazdy zapewniają swoim kursantom materiały dydaktyczne. Coraz częściej zamiast książek stosuje się metody e-learningowe dostarczane np przez zdamyto.com. E-kurs nie dość, że można przerabiać na dowolnym urządzeniu, to jeszcze zawiera cały zakres kursu nauki jazdy wzbogacony animacjami.

Część szkół nauki jazdy uważa udostępnianie materiałów za zbyteczne- efekt? Przyszli kierowcy poszukują materiałów w tym testów na prawo jazdy na własną rękę, co często ma opłakane skutki. Niektóre komercyjne zestawy pytań egzaminacyjnych nie dość, że są niepełne to jeszcze zawierają niezrozumiałe pytania – bo pochodzące z ciężkich kategorii.

Zakończenie szkolenia przed czasem

Kurs nauki jazdy kat B to 30 h teorii i minimum 30 h praktyki. Przy czym warto wspomnieć, że:

  • 1 h teorii to 45 minut
  • 1h praktyki to 60 minut

Tak naprawdę, to 30 godzin jazd nie wystarcza niemal nikomu. Szkoły nauki jazdy jednak – ku uciesze swoich kursantów – pozwalają na „pozostawienie sobie” kilku godzin przed egzaminem. Działanie takie nie dość, że prowadzone jest na szkodę kursanta to jeszcze naraża go na poważne konsekwencje:

  • kursant musi w dokumentacji OSK potwierdzić wyjeżdżenie 30 godzin, co jest poświadczeniem nieprawdy,
  • 30-godzinny kurs przerwany w np 26 godzinie jest niepełny, tak jak i wyszkolenie kandydata na kierowcę. Oczywiście porażka egzaminacyjna kursanta będzie finansowo korzystna dla OSK, bowiem delikwent i tak wróci na „dodatki” do OSK, który „poszedł na rękę”, ale 1 godzina jazdy dodatkowej jest… droższa od tej z kursu na prawo jazdy

Wracając do poświadczenia nieprawdy w dokumentacji OSK-może się to skończyć nawet odebraniem uprawnień po wielu latach. Przecież nauka jazdy dopuściła Cię do egzaminu z niepełnym, co jest niedopuszczalne.

„Mamy układ z WORD-em i wysyłamy na egzaminy przed zakończeniem kursu”

Niestety są szkoły, które wciskają swoim kursantom i takie brednie. Ilość godzin szkolenia jest określona w stosownych przepisach i nie ma tu mowy o możliwości wypuszczenia na egzamin kursanta, który kursu jeszcze nie ukończył. Na żaden egzamin – ani teoretyczny ani praktyczny.

30 godzin wyjeżdżone – następny proszę

Ilość godzin szkolenia ustala się indywidualnie dla każdego kursanta – tak stanowią przepisy. Szkoły nauki jazdy chcąc zapewnić atrakcyjną cenę zawierają w niej właśnie 30 godzin szkolenia teoretycznego i 30 godzin szkolenia praktycznego. Oczywiście część OSK obok „klasycznych” kursów oferuje pakiety kursowe zawierające więcej niż 30 godzin, ale są one droższe od tych standardowych.

Prawda jest taka, że osoba, która nie jest gotowa do egzaminu nie powinna do niego przystąpić. Wyjeżdżenie 30 godzin niezwykle rzadko daje gwarancje solidnego przygotowania do egzaminu.

Brak egzaminów wewnętrznych

Egzamin wewnętrzny – teoretyczny i praktyczny – to element kursu nauki jazdy. Mało tego – powinien on być przeprowadzany po szkoleniu a nie w jego trakcie. Egzamin w trakcie szkolenia po prostu odbiera Ci część zajęć, a jego brak – no cóż. Prawdę mówiąc sporo kursantów idzie na egzamin nie mając zielonego pojęcia co ich tam czeka.

Płatne egzaminy wewnętrzne

Egzamin wewnętrzny jak zostało już wcześniej wspomniane jest elementem szkolenia w ramach kursu nauki jazdy. Oznacza to, że płacisz za niego płacąc za kurs i nauka jazdy nie ma prawa pobierania dodatkowej opłaty za przeprowadzanie egzaminu wewnętrznego – czy to pierwszego czy poprawkowego.

Egzamin wewnętrzny na ostatniej godzinie szkolenia

Egzamin wewnętrzny przeprowadzany jest po przeprowadzeniu szkolenia a więc po 30 (lub więcej) godzinach jazd. Nauka jazdy nie ma prawa przeprowadzania egzaminu wewnętrznego na 30 godzinie jazdy gdyż najzwyczajniej w świecie w ten sposób zabiera Ci jedną (czy część) godzinę jazdy. W ten sposób nauka jazdy wychodzi na plusie, a Ty na minusie.

Uniemożliwienie zmiany OSK

Nauka jazdy jest (dość specyficzną) usługą. Zawsze masz możliwość rezygnacji w czasie jej trwania i to bez podawania powodu. Szkoły nauki jazdy czasem stosują różne triki zniechęcające lub utrudniające zmianę OSK.

Niepełne wyszkolenie

Jazdę wyimaginowanymi trasami „w koło komina” trudno nazwać solidnym szkoleniem. Program egzaminu nie jest żadną tajemnicą i warto by było poznać odrobinkę więcej niż będą wymagać w ośrodku egzaminowania. Jednak już sama umiejętność poprawnej technicznie jazdy w połączeniu z umiejętnością wykonania zadań egzaminacyjnych powinny zapewnić Ci spokój. Wszystkie zadania egzaminacyjne wymienione określa specjalne rozporządzenie, tzw instrukcja egzaminacyjna.

„Tego na egzaminie nie ma”

Fakt. Żadne z zadań egzaminacyjnych nie przewiduje konieczności zaprezentowania działania wycieraczek, ogrzewania tylnej szyby, nawiewu, klimatyzacji. Jednocześnie żaden z instruktorów nie jest w stanie przewidzieć pogody na egzamin. No i cóż począć z parą na szybach..? No ale tego na egzaminie nie ma – więc nie pokazano.

Nerwowy instruktor

Jeśli taki trafił Ci się – zmień go jak najszybciej, a jeżeli okaże się to niemożliwe to zmień naukę jazdy. Uwierz- tak nauka jazdy nie wygląda. Kiepski instruktor może zmienić naukę jazdy i jazdę samochodem w ogóle w dramat.

Wakacje z prawem jazdy

…są dokładnie tym, czym jest Sylwester z biegunką. Serio.

Ogromne tempo szkolenia, maraton wykładów, nie przynoszą nic dobrego. Nawet jeśli egzamin zdasz, to i tak nie nadajesz się do ruchu drogowego. Bo przecież celem kursu nie było wyszkolenie kierowcy, a nauczenie zdania egzaminu.

Tani kurs

Niestety część z kursantów szukających nauki jazdy poszukuje kursów najtańszych lub tanich. Przewrotnie – na przestrzeni kilkunastu lat cena kursu nie zmieniła się, a często wręcz potaniała, chociaż ceny benzyny poszybowały w górę. Szkoły oferujące najtańsze kursy nauki jazdy po prostu muszą na czymś oszczędzać, a oszczędzają bezpośrednio lub pośrednio na kursancie właśnie.

Co ciekawe szkoły oferujące droższe kursy mają się coraz lepiej. Ani rzeszowski Dragon, ani lubelski Auto-Holik, czy puławski Lipski na brak klientów nie narzekają. Może właśnie dlatego mogą pozwolić sobie na rozszerzenie i urozmaicenie swojej działalności?

„Mamy najwyższą zdawalność”

OK, ale na co? Czy mowa o zdalności:

  • egzaminów teoretycznych?
  • egzaminów praktycznych?
  • średnią zdawalność teoria+praktyka?
  • na którą kategorię? A? B?, C? wózki widłowe?
  • a może najwyższą zdawalność w ogóle? (klienci szukają kursów na C, a my pochwalimy się średnią z wszystkich kategorii, podrasowaną kategoriami o najwyższej zdawalności)

Zdarza się, że najwyższa zdawalność dotyczy okresu sprzed kilku lat, a popularny chwyt marketingowy stosowany jest nadal.

„Mamy najwyższą skuteczność”

Znaczy, że co?

Nie istnieje obecnie wskaźnik, ani sposób wyliczania najwyższej zdawalności. Nawet nie wiadomo jak ją liczyć, bo w oparciu o jakie dane?

…i nie, nie chodzi tu wcale o najwyższą zdawalność 🙂 Taki chwyt marketingowy znaleźliśmy ja infografice nauki jazdy, której do najwyższej zdawalności w mieście „odrobinę” brakuje.

testy na prawo jazdy

Czytaj też