Kończysz kurs na prawko? Sprawdź czy naprawdę nadajesz się do egzaminu

 

Co kursanci wiedzą o egzaminie na prawo jazdy? Wszystko. No i byłaby to prawda absolutna, gdyby nie to, że najczęściej nie wiedzą nic, a marzenia o prawie jazdy roztrzaskują się o rzeczywistość egzaminacyjną. 

Prawda objawiona

Niestety wiedza o egzaminie na prawo jazdy bardzo często ogranicza się do informacji zdobytych pod WORD-em od innych towarzyszy niedoli. Cenne informacje zdobywane bywają też na grupach kursanckiego wsparcia. Niestety tu jest jeszcze gorzej, bowiem bardzo często trenerami personalnymi bywają tam właśnie ci którzy… egzaminu zdać nie mogą-bo nikt ich należycie do niego nie przygotował.

Albo nie chcieli się przygotować.

Ido, nie zdajo a później płaczo. Dlaczego?

Prawda absolutna

Zacznijmy od teorii:

  1. Nie, nie ma certyfikowanych testów na prawo jazdy. Baza jest jawna i każdy ma do niej dostęp. Od producenta twoich testów na prawo jazdy zależy jak ją opracował. W popularnych (chociaż amatorskich ) testach na prawo jazdy zdarzają się nagminnie pytania z innych kategorii, usunięte przez komisję weryfikacyjną, a także wcale nie tak rzadkie duble, a takich pytań bywa ze 200 albo i 360. Efekt – kursanci są w skowronkach widząc mega wypasioną bazę z pierdylionem pytań egzaminacyjnych, tyle tylko, że ogromnej części z tych pytań na egzaminie wcale nie ma (i nie było).
  2. Nie, nie ma nic za darmo. Testy na prawo jazdy są dobre tak samo co próbka szamponu na łupież. Wystarcza na krótko i za darmowością coś musi się kryć. Nie wierzysz? Idź do „Żabki” i poproś o darmowego hot-doga, to pokażą Ci kontener na śmieci. Ale jeśli Twoja nauka jazdy poleca Ci darmowe testy na prawo jazdy, chcąc zaoszczędzić na solidnych testach na prawo jazdy 15 zł…  Działa w sieci wprawdzie kilka darmowych systemów testów na prawo jazdy jak np prawkobazapytan.pl, ale zawsze posiadają one pewne ograniczenia, wykluczające lub poważnie utrudniające przygotowanie się do egzaminu teoretycznego. Wymieniony tutaj zbiór pytań, prawkobazapytan.pl zawiera wprawdzie wyłącznie pytania z oficjalnej puli pytań, ale jest to jedynie wcinek puli. Na powtórki wystarczy.
  3. Nie, klepanie samych testów na prawo jazdy nie przygotuje Cię do egzaminu teoretycznego. Dlaczego? Dlatego.
  4. Najtrudniejsze pytania z testów na prawo jazdy? Często to te najłatwiejsze, wymagające jednak doczytania. Rozwiąż test: Najtrudniejsze pytania na prawo jazdy.

Poczytaj co warto wiedzieć o egzaminie teoretycznym oraz jak zdać testy na prawo jazdy. Wiesz, że testy na prawo jazdy to nie tylko pytania z kodeksu drogowego?

Nosz kurrrr…,czyli nauka jazdy, stres, emocje, zmiana OSK i dlaczego warto było

Z praktyką nie jest lepiej

  1. Od kiedy jeździmy? Najlepiej od jutra. Jesteśmy nowoczesną szkołą jazdy i teorię łączymy z praktyką. Świetnie, tyle tylko, że teoria za którą płacisz nie odbędzie się, a naukę przepisów odbywasz na zajęciach, podczas których masz uczyć się jazdy. Skutek? Tracisz kilka, kilkanaście godzin na naukę teorii podczas zajęć praktycznych, więc jazdy trzeba będzie dokupić. OSK zarabia więc podwójnie (nie wspominając już o tym, że łamie prawo i ty też, bo odbycie teorii trzeba przecież potwierdzić w karcie zajęć).
  2. Brak egzaminów wewnętrznych. No bo po co? Egzamin wewnętrzny przeprowadza się po wyjeżdżeniu minimum 30 godzin (podobnie z teorią) a nie na 30. godzinie. To przecież właśnie tam sprawdzasz swój stan przygotowań do egzaminu i widzisz jak on przebiega.
  3. Na którą godzinę najlepiej ustalić egzamin? Na dowolną – to znaczy na taka które odpowiada najbardziej tobie. Egzamin na prawo jazdy najlepiej jest zdawać w godzinach w których funkcjonujesz najwydajniej. Każdy z nas ma taką porę dnia, kiedy pracuje mu się najwydajniej. Unikać należy godzin egzaminu w których twoje szkolenie nie odbywało się. Inne warunki ruchu drogowego mogą być dla Ciebie zaskoczeniem i niepotrzebnym stresem. Na którą godzinę najlepiej zaplanować egzamin?
  4. Jak włącza się światła…? Jak otworzyć maskę? Jak sprawdzić olej…? No właśnie. To trywialnie proste czynności które musisz umieć wykonać na egzaminie. Niestety część instruktorów ćwiczenia na placu traktuje jako przerwę na papierosa. Bo po co tłumaczyć rzeczy tak oczywiste jak włączenie świateł cofania… Jest też druga strona medalu – część z kursantów uważa, że co jak co, ale ze światłami na egzaminie da się coś wymyśleć. I oblewają na powiedzmy światłach stop-u.
  5. Egzaminator oblał mnie bo się uwziął. Od zakończenia II wojny światowej, a więc odkąd kursy na prawo jazdy zaczęły być robione na większą skalę nie zdarzyło się jeszcze aby egzaminator kogoś oblał. Oblewacie się sami często wpadając w pułapki które na siebie zastawiacie. Egzaminator jedynie potwierdza – tak, muszę wystawić wynik negatywny. Niestety – albo stety, egzamin na prawo jazdy nie polega na wykonaniu paru zadań z listy, to także a może przede wszystkim ogólna ocena z jazdy, a przyszły kierowca – czego nie jest świadomy – zbiera punkty na zaliczenie już od pierwszych minut egzaminu.  Egzamin w ruchu miejskim polega przecież na wykonaniu, zgodnie z przepisami ruchu drogowego i techniką kierowania pojazdem, w ruchu drogowym zadań egzaminacyjnych, które ustalone są w przepisach regulujących przebieg egzaminu. Same zadania to jednak nie wszystko, bowiem „Egzaminator zwraca szczególną uwagę na: a) sposób wykonywania manewrów na drodze, b) zachowanie wobec innych uczestników ruchu drogowego, c) umiejętność oceny potencjalnych lub rzeczywistych zagrożeń na drodze, d) skuteczność reagowania w przypadku powstania zagrożenia, e) sposób używania mechanizmów sterowania pojazdem.”
  6. A właśnie, zadania egzaminacyjne. Problem z egzaminami polega w dużej mierze na tym, że osoby egzaminowane nie znają zasad egzaminu, kryteriów oceny, a nawet zadań egzaminacyjnych, a zdarza się, że niektóre z nich wykonywali po raz pierwszy na egzaminie. Jakie zadania egzaminacyjne musisz wykonać? Wszystkie zadania egzaminacyjne (plac i miasto). Mało kto wie, że przepisy mówią nie tylko jakie zadania masz wykonać podczas swojego egzaminu, ale i wskazują… sposób ich wykonania
  7. Zasady egzaminowania – możesz pytać egzaminatora. Niewiele osób wie, a jeszcze mniej słucha formułki wygłaszanej przez egzaminatora przed wyjazdem na miasto. To właśnie wówczas informuje Cię on w jaki sposób będzie wydawał komendy do zmiany kierunku jazdy ( są 3 ich rodzaje), instruuje Cię, że jeśli czegoś nie zrozumiesz masz go zapytać. Po prostu. Nie jesteś alfą i omegą, jesteś kandydatem na kierowcę a nie kierowcą ze słuchem skrzypka z orkiestry włościańskiej. Masz prawo nie zrozumieć komendy. Jeśli tak jest – pytaj. Lepiej wyjść na głuchego jak pień niż na tego, który nie potrafi zdać egzaminu 😉 Czemu egzaminator WORD oblewa za głupoty?
  8. Na jakich światłach mam jechać? Na takich jakich użycie zezwalają przepisy drogowe. Egzamin praktyczny na prawo jazdy: na jakich światłach? Odpowiednie światła masz włączyć już  przed wykonaniem zadania „Ruszanie z miejsca oraz jazda pasem ruchu do przodu i tyłu”.
  9. O czym on do mnie rozmawia? No własnie – język egzaminatora. Jeśli Twój instruktor- nazwijmy go Janusz – używa wyłącznie komend potocznych, to trudno będzie Ci zrozumieć egzaminatora na egzaminie. To zupełnie tak, jakbyś będąc kowalem trafił na salę operacyją i chciał uciąć krótką pogawędkę o Kolektomii. Egzaminator urzędnikiem podległym Marszałkowi Województwa, język egzaminacyjny musi być więc poprawny językowo i technicznie, a przy tym jasny, klarowny i zrozumiały. I taki jest.
  10. Tego na egzaminie nie ma. Jasne. Nikt nie ma w planach deszczu (no może za wyjątkiem plantatorów buraka cukrowego), ale może się on przytrafić właśnie na Twoim egzaminie. Więc w sposób naturalny rodzą się pewne uciążliwe trudności. Trzeba jakoś włączyć wycieraczki, przetrzeć parę z przedniej szyby (gdzie ta cholerna gąbka?). O tylnej to już nawet nie masz co marzyć – nie sięgniesz ręką podczas jazdy. Umiejętność posługiwania się elementami sterowania pojazdem też wchodzi przecież w zakres egzaminu praktycznego. Jak może ocenić Cię egzaminator, skoro nie potrafisz włączyć wycieraczek, ogrzewania lusterek i szyby tylnej, oraz nie wiesz, że najszybszą metodą na odparowanie szyb jest włączenie klimatyzacji i skierowanie strumienia powietrza na przednią szybę.
  11. „Przed egzaminem zostawię sobie 6 godzin. Albo 8” To pomysły kursantów realizowane (niestety) przez ośrodki szkolenia. Praktyką bywa kończenie szkolenia przed wyjeżdżeniem programowej ilości godzin i oczywiście przed zdaniem egzaminów wewnętrznych. Takie działanie nie dość, że jest niezgodne z zasadami szkolenia to jeszcze… szkodzi zarówno nauce jazdy jak i kursantowi. Przypominamy, że kurs nauki jazdy to: minimum 30 godzin szkolenia teoretycznego minimum 30 godzin szkolenia praktycznego egzaminy wewnętrzne: praktyczny i teoretycznyPrawda niestety jest taka, że w przeważającej większości przypadków 30 godzin jazd to zdecydowanie za mało, aby przygotować przyszłego kandydata na kierowcę do egzaminu praktycznego. Niestety kursanci często naciskają kierowników ośrodka na wcześniejszą możliwość dopuszczenia do egzaminu państwowego a ci zgodnie z zasadą „nasz klient nasz pan” uginają się pod tym naciskiem. Niestety kursanci nie mają zielonego pojęcia, że wcześniejsze zakończenie szkolenia to także… poświadczanie nieprawdy w dokumentacji ośrodka – bo przecież trzeba podpisać w kartach jazd, że odbyło się jazdy które jeszcze nie miały miejsca.
  12. Plac kręcony na obroty i liczenie pachołków. Jak zrobić łuk na egzaminie? Przeczytaj lepiej tutaj. Jeśli nauczyli cię na obroty – twój instruktor był wyjątkowo leniwy. Przy okazji: wiesz, że z oblanym placem można jechać na miasto?
  13. Pułapki egzaminacyjne. Żeby to tylko pułapki. To prawdziwe wilcze doły zastawiane przez samych siebie-na siebie. Przeświadczenie o własnych umiejętnościach, zapłacony i odbyty kurs nauki jazdy powinny zagwarantować sukces egzaminacyjny. „Przecież instruktor powiedział, że jak jestem obok tej studzienki to mam zmieniać pas”, Niestety takie zachowanie to po prostu brak samodzielności i… myślenia. Niewłaściwe rozplanowana zmiany pasa ruchu (albo w ogóle brak rozplanowania), kurczowe trzymanie się prawego pasa, strach nie-wiedzieć-czemu przed jazdą lewym pasem czy zajęcie nie-wiadomo-po-co prawego pasa, są często strzałem między oczy (bo w kolano to pół biedy), czy wilczym dołem, z którego nie można się już wydostać.  Zmiana pasa ruchu? Szybka kontrola sytuacji w lusterkach (brawo!) – sytuacja jasna, można zmienić pas, więc kierunkowskaz, noga z gazu iiii wczołłłłłguuuujeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeemy sięęę na paaaas… Tylko wtedy pojazd, który w lusterku był daleko, nagle staje się niebezpiecznie blisko. I hamuje. Albo ucieka na sąsiedni pas. A to oznacza wymuszenie pierwszeństwa i… koniec egzaminu. A wystarczyło nie puszczać gazu, albo wręcz go dodać. Wilczy dół i w dodatku wypełniony wodą.
  14. Brak wiedzy o korekcie. O ile wiesz kiedy egzaminator nie zaliczy parkowania, to najprawdopodobniej nie wiesz, że podczas wykonywania tego manewru przysługuje Ci prawo do korekty. Kiedy więc przysługuje Ci korekta parkowania?
  15. Wynik negatywny czy przerwanie egzaminu? Ustalmy – „negatywy” musimy podzielić na dwie kategorie: 1/ wynik negatywny – jeśli nieprawidłowo dwukrotnie wykonasz to samo zadanie egzaminacyjne; 2/ przerwanie egzaminu – jeśli popełniając błąd z tzw tabeli błędów spowodowane zostało przez ciebie zagrożenie w ruchu drogowym. O ile popełnienie tego drugiego błędu skutkuje natychmiastowym przerwaniem egzaminu (do WORD wracasz na siedzeniu pasażera), to „zwykły” negatyw daje ci możliwość dalsze jazdy, pomimo tego, że wynik egzaminu jest już przesądzony. Przeczytaj jak oceniają egzaminatorzy WORD oraz Egzaminator może asekurować osobę egzaminowaną poprzez złapanie za kierownicę.
  16. Egzamin trwa godzinę. Albo pół. Albo 45 minut. Okazuje się, że każda odpowiedź jest prawidłowa, bowiem czas maksymalny egzaminu nie jest określony. Egzamin może trwać minimum 40 minut, jeśli jednak wykonasz wszystkie zadania egzaminacyjne, a wynik egzaminu jest nadal pozytywny, to do WORD możesz wrócić już po 25 minutach jazdy. Egzamin praktyczny na prawo jazdy: jak długo trwa?
  17. Z egzaminatorem nie warto kłócić się. Oczywiście, że nie warto, można jednak porozmawiać o przebiegu egzaminu, a egzaminator ma wręcz obowiązek omówienia go. Z wynikiem egzaminu możesz jednak nie zgodzić się. Jak skutecznie odwołać się od wyniku egzaminu na prawo jazdy? Musisz wiedzieć, że przysługuje Ci nie tylko odwołanie się od wyniku egzaminu ale i skarga na egzaminatora. Zanim napiszesz skargę na egzaminatora dobrze zastanów się. Zdarza się bowiem, że osoby skarżące a rozczarowane wynikiem egzaminu skarżą się na zachowanie egzaminatora właśnie. Pisząc skargę nie warto zmyślać – cały przebieg egzaminu jest przecież rejestrowany (dźwięk + obraz), monitorowane są też place manewrowe, więc łatwo udowodnić, że Twoja skarga nie ma pokrycia w rzeczywistości.

Prawo jazdy, czyli bieg po marzenie

Jakie komendy wydaje egzaminator?

Egzaminatorzy na egzaminie praktycznym posługują się trzema rodzajami komend do zmiany kierunku jazdy:

  1. Na skrzyżowaniu (na najbliższym skrzyżowaniu…) proszę skręcić w lewo. Z pozoru prosta komenda może spowodować odrobinkę zamieszania w warunkach stresu egzaminacyjnego. Skręcenie na stację paliw, do sklepu czy innego obiektu przydrożnego będzie błędem egzaminacyjnym, bowiem uliczka prowadząca tam w świetle przepisów kodeksu drogowego skrzyżowaniem nie jest. Skrzyżowania zazwyczaj poprzedzają znaki ustalające pierwszeństwo przejazdu, jeśli więc mijasz któryś z nich, możesz być pewien, że zbliżasz się do „najbliższego” skrzyżowania.
  2. Na najbliższym skrzyżowaniu pojedziemy w kierunku… I tu pada nazwa miejscowości czy osiedla. Słysząc taką komendę stosujemy się wskazaniami znaków informacyjnych.
  3. Brak komendy. Zdarza się, że egzaminator podczas zbliżania się do skrzyżowanie nie wyda żadnej komendy. To żadna pułapka egzaminacyjna – kierować się wówczas należy znakami zakazu i/lub nakazu określającymi kierunek jazdy przez skrzyżowanie. Pamiętaj, że zignorowanie znaku zakaz wjazdu czy nakaz jazdy w określonym kierunku może być przyczyną przerwania egzaminu na prawo jazdy.

Po ciemnej stronie Mocy, czyli „egzaminator się uwziął”

Powodzenia na egzaminach 🙂

Czytaj też