Marszałek unieważnił oblany egzamin na prawo jazdy

 

Wbrew temu co sadzicie, to dobra informacja dla zdających. Marszałek bowiem uznał, że egzaminator przerwał egzamin niepotrzebnie.

Powodem unieważnienie egzaminu na prawo jazdy była skarga jednego z instruktorów nauki jazdy. Instruktor uznał, że nie doszło do nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu.

Było wymuszenie, czy nie?

Sporna część egzaminu odbywała się na jezdni o dwóch pasach ruchu przeznaczonych do kierunkach przeciwnych.  Zdający egzamin poruszając się prawą stroną jezdni i  zbliżył się do prawidłowo oznakowanego przejścia dla pieszych. W tej samej chwili do przejścia dla pieszych zbliżała się kobieta. Z naprzeciwka nadjechał inny pojazd, po zauważeniu którego piesza zatrzymała się przed przejściem. Po oddaleniu się tego pojazdu piesza  zbliżyła się do jezdni z zamiarem jej przekroczenia, widząc jednak zbliżający się pojazd egzaminacyjny na przejście weszła powoli. Egzaminator uznał, że doszło do wymuszenia pierwszeństwa na pieszym.

Marszałek uznał, że odległość od pieszej znajdującej się po drugiej (lewej) stronie jezdni, a więc z dala od pojazdu egzaminacyjnego jadącego po prawej stronie zezwalała zarówno na kontynuowanie jazdy, jak i niczym niezakłócone przekraczanie jezdni przez pieszą:

Skoro zatem zadanie egzaminacyjne „przejazd przez przejście dla pieszych” nie było wykonane w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu uczestników ruchu drogowego, a jedynie nieprawidłowo względem przepisów i zasad ruchu drogowego, to brak było podstaw do przerwania egzaminu, a jedynie do powtórzenia zadania.

Czy skorzystałbyś z możliwości zdawania egzaminu pojazdem nauki jazdy?

View Results

Loading ... Loading ...

Samorządowe Kolegium Odwoławcze: Marszałek ma rację

Takiego samego zdania było Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które przeanalizowało film z egzaminu klatka po klatce. Obliczono też, że  piesza znajdowała się w odległości ok. 8 m od pojazdu, a to dowodzi, że  odległość pieszej od pojazdu egzaminacyjnego była bezpieczna, oraz pozwalała i zapewniała zarówno na kontynuowanie jazdy, jak i niczym niezakłócone przekraczanie jezdni przez pieszą. A zatem nie ziściła się przesłanka przewidziana w art. 52 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami uzasadniająca zakończenie części praktycznej egzaminu przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu, tj. zaistnienie sytuacji, w której osoba zdająca zachowała się w sposób zagrażający bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego.

Egzaminator nie zgodził się z opinią SKO twierdząc, że osoba egzaminowana nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Uznał też, że organ dokonując odmiennej oceny sytuacji na drodze i zachowania się egzaminowanego wkroczył w kompetencje egzaminatora oraz naruszył przepisy prawa procesowego i materialnego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie który rozpatrywał skargę egzaminatora przyznało rację SKO:

Czytaj II SA/Sz 308/17 – Wyrok WSA w Szczecinie z 2017-06-13

Czytaj też