Nauka jazdy będzie droższa bo… WORD zmienia samochody

 

O ile słowo „podwyżka” nie przechodziło właścicielom części szkół nauki jazdy przez gardło. Przecież nauka jazdy aby była najlepsza musi być najtańsza. Teraz sytuacja lekko zmieni się, bo kursy nauki jazdy pewnie podrożeją. Czemu? Bo przy obecnych cenach kursu mało kogo stać na nowe samochody, jakie pojawiły się w WORD.

Przetargi w WORD nie są niczym nowym. Całkiem niedawno WORD w Lublinie rozstrzygnął przetarg na dostawę nowych pojazdów egzaminacyjnych. Na nic zdały się protesty – nowym pojazdem egzaminacyjnym i tak został Hyundai i20. Dealer za wynajem każdego z samochodów przez okres 48 miesięcy zażyczył sobie 1,23 zł wliczając w to ubezpieczenie, przeglądy oraz wymianę opon na letnie/zimowe oraz naprawy.

Ale czy to się opłaca? Oczywiście, albowiem

…kursanci chcą uczyć się tym, czym będą zdawać egzamin, więc podobno już zawiązuje się komitet kolejkowy pod salonem Autobrokera.

Nauki jazdy muszą więc wysupłać po jakieś 50 tysięcy za każdy z zakupionych nowych pojazdów szkoleniowych. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszt ubezpieczenia i obrandowania. Oczywiście można jeszcze pójść drogą leasingu lub kredytu, ale problem w tym, że nie szkoły mają na to kasy, bo trudno uciągnąć takie obciążenie przy absurdalnie niskich cenach kursu, przy których trudno też o wypracowanie jakiejś rezerwy finansowej.

Dołka finansowego nie odczują ośrodki szkolenia, które w porę zabezpieczyły się przewidując, kres 6-letniego okresu eksploatacji Skody. A to wcale takie trudne nie było.

Przetarg w WORD to jak otwarcie pudełka czekoladek – nigdy nie wiesz na co trafisz

Kto zapłaci? Kursanci

No a kto ma sfinansować wymianę floty OSK? Nauki jazdy podlegają takim samym prawom ekonomii co inne podmioty gospodarcze – chociaż trzeba przyznać, iż niektórym prawom w tym zakresie lekko się wymykają (mówimy wówczas o zjawisku „cudu gospodarczego„).

Operacja wymiany aut może byłaby łagodniejsza, gdyby ceny kursów byłyby odrobinę wyższe już wcześniej. A tak… Właściciele szkoł nauki jazdy zaczynają coraz śmielej wspominać o 400-złotowej podwyżce.

Z tym, że są szkoły, które podwyżkę zrobiły już dawno i do zmiany floty egzaminacyjnej przygotowane są już dziś.

Czym oni to zdają, czyli pojazdy egzaminacyjne w WORD-ach

Czytaj też