Nauki jazdy planują podwyżki cen kursów. Podrożeć mają też egzaminy

 

Właściciele szkół nauki jazdy już myślą o powstaniu z kolan uruchomieniu szkoleń. Powrót do normalności wcale taki prosty nie będzie. Będzie za to kosztowny, a to będzie miało odzwierciedlenie w cenach kursów.

Drożej za egzamin na prawo jazdy

O podwyżkach w WORD mówi się od dawna. Stowarzyszenia Dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego zaproponowało podniesienie cen egzaminów na prawo jazdy kat. B o 35%. Egzamin na “cięższe” kategorie miałby być droższy nawet o 50%. Obecnie egzamin na prawo jazdy kat B (teoria+praktyka) kosztuje 170 zł. Po zmianach jego cena podskoczyłaby do 230 zł.

Epidemia koronawirusa może być (i będzie) powodem wprowadzenia korekty cenników WORD. Z informacji do których udało nam się dotrzeć wynika, że stosowny projekt rozporządzenia regulującego ceny egzaminów na prawo jazdy już jest gotowy.

Po zmianach w organizacji pracy, które zaczęły obowiązywać 1 stycznia 2020 do kasy WORD-ów zaczęło wpływać mniej pieniędzy. Roczne straty w skali kraju szacuje się na ponad 11 mln zł.

Trzeba jednocześnie pamiętać, że aktualnie obowiązujące opłaty za przeprowadzanie egzaminów na prawo jazdy nie zmieniły się od 2013 roku, a działalność WORD-ów to polega nie tylko na przeprowadzaniu  egzaminów na prawo jazdy. To także działania statutowe, które generują jedynie koszty.

Straty w WORD-ach. Dyrektorzy chcą podwyżek cen egzaminów na prawo jazdy

Drożej za kurs nauki jazdy

Uruchomienie szkolenia po przestoju będzie kosztowne. Po prostu.

Wirus nie zniknie przecież z dnia na dzień, więc ryzyko zakażenia nadal będzie istnieć i to przez wiele miesięcy. Konieczne będzie więc podjęcie konkretnych działań zapobiegających zakażeniu. A to też będzie kosztować. 

Pierwsze podwyżki w nauce jazdy miały miejsce na początku 2020 roku, jednak  właściciele szkół nauki jazdy już myślą o kolejnej. Szkolenie w nowej rzeczywistości będzie kosztowne. Pojazdy szkoleniowe trzeba będzie na bieżąco odkażać, nie można też wykluczyć rotacyjnego ich wykorzystywania tak, aby poddawać pojazd szkoleniowy ozonowaniu po każdej skończonej jeździe. Zabezpieczyć trzeba też będzie zarówno instruktorów nauki jazdy jak i kursantów zapewniając im podstawowe środki ochrony osobistej. 

Problemem będzie też prowadzenie wykładów. W chwili obecnej nakazuje się pracownikom biurowym zachowywanie bezpiecznego odstępu pomiędzy stanowiskami pracy, takie odstępy trzeba będzie zapewnić osobom szkolonym na sali wykładowej. To będzie oznaczać zwielokrotnienie liczby godzin przepracowanych przez wykładowcę (i ratownika) – przecież sala wykładowa w takich warunkach nie pomieści na przykład 25 osób, a jedynie 5, rozsadzonych w odpowiednich odstępach. Wykładowcy trzeba będzie zapłacić nie raz, a kilka razy – w ramach jednej grupy przyjętej na szkolenie.

Tani kurs to często początek poważnych wydatków. Kursanci zaczęli więc wreszcie kalkulować

Druga fala epidemii

Druga fala epidemii koronawirusa będzie i musisz się na nią przygotować. Musisz mieć świadomość tego, że jeśli twojej nauki jazdy nie zabiła pierwsza fala epidemii, może to zrobić druga.

Nauka jazdy w czasach koronawirusa – jak zabezpieczyć się? 

Koronawirus: podstawowe działania zapobiegawcze dla kursantów, instruktorów i właścicieli OSK

Czytaj też