Nielegalne stawki instruktorów nauki jazdy

stawki-instruktora
 

Nielegalne stawki instruktorów czyli głupi właściciele OSK.. i jeszcze głupsi instruktorzy

W I kwartale roku 2018 szkoły jazdy przeżywają oblężenie wystraszonych zmianami kursantów mających nadzieję zdać egzamin przed 04 czerwca 2018. Właściciele szkół podnoszą ceny, ale niestety tylko kosmetycznie o 100-200 zł  bojąc się zatrzymania tak dobrej passy jaką spowodowały informacje mediowe o zmianach przepisów.

Ile zarabia instruktor nauki jazdy? Anonimowa ankieta

Co innego instruktorzy, Ci widząc ruch w szkołach żądają sporych podwyżek. Słusznie i jednocześnie nie trafnie, gdyż z pustego to i nawet Król Salomon nie naleje. Ale jak to z pustego Ktoś zapyta? Przecież są Klienci!

zarobki-instruktora

Polak potrafi … podwyżka wynagrodzeń, bez podwyżki ceny kursu!
20 zł/h dla instruktora na rękę, a umowa na 100-500 zł za miesiąc!

No niestety głupi przed szkodą i głupi po szkodzie. Głupi jeden i drugi, bo oboje zapłacą potężną karę kiedy wyjdzie na jaw jak oszukują Państwo na podatkach oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych na składkach.

Szanowni Państwo Właściciele Ośrodków Szkolenia!
Czy Wy nie boicie się kontroli PIP-u, ZUS-u, US-u?

Najwyraźniej w branży brakuje taki kontroli, stąd patologia w wynagrodzeniach i cenach kursów.
Może jednak zacznę od początku i postaram się Państwu przybliżyć problem oraz widmo kar jakie czekają na właścicieli osk oraz instruktorów.

Już od 2017 roku nowe prawo zobowiązuje pracodawców do wypłacania wynagrodzenia w przeliczeniu na godziny pracy i określa minimalną stawkę wynagrodzenia.

W roku 2018 stawka ta nie może być niższa niż 13,70 zł (brutto pracownika) za jedną godzinę pracy. Oznacza to, że na rękę instruktor musi otrzymać 9,75 zł,
a właściciela szkoły będzie to kosztować w sumie 16,20 zł.

Tyle zarabiają Wasi instruktorzy? Nadal będziecie szukać najtańszych OSK?

Jeśli instruktor zatrudniony jest na umowie o pracę to obecnie podstawa wynosi 2100 zł za etat, czyli w przybliżeniu 168 h miesięcznie instruktor musi wypracować, za co instruktor otrzyma na rękę 1530 zł, a właściciela szkoły będzie to kosztowało 2532,81 zł.

UMOWA ZLECENIE w 2018

instruktor na rękę9,75 zł
koszt właściciela osk – 16,20 zł
zatem 1 kursant to 30h x 16,20 zł = 486 zł
160 h (tzw.etat) to koszt dla właściciela = 2721,60 zł
przy umowie zlecenie instruktor może oczywiście pracować nawet po 16h dziennie – codziennie.

UMOWA O PRACĘ w 2018

instruktor na rękę9,59 zł
koszt właściciela osk – 15,80 zł
zatem 1 kursant to 30h x 15,80 zł = 474 zł
168 h (tzw.etat) to koszt dla właściciela = 2 532,81 zł
przy umowie o pracę instruktor może pracować tylko 40 tygodniowo!

Jakim zatem cudem istnieją szkoły wypłacające po 20 zł na ręką za godzinę pracy, a jednocześnie oferujące kurs nauki jazdy średnio przy cenie 1600 zł za kurs kat.B? Hmmm….  przeliczmy to!

Oczywiście umowy o pracę nie biorę nawet pod uwagę, bo powszechnie wiadomo, że instruktorzy pracują po 180 -220 godzin miesięcznie chcąc zarobić więcej, nawet jeśli mają duże stawki. Nie jest prawdą, że gdyby mieli umowy o pracę to jeździliby tylko te 160 godzin. Każdy chce jeździć więcej, żeby więcej zarobić.

Zatem analizujemy stawkę 20 zł za godzinę na rękę (czyli netto pracownika)

UMOWA ZLECENIE w 2018

instruktor na rękę20 zł
koszt właściciela osk – 39,90 zł
zatem 1 kursant to 30h x 39,90 zł = 1197 zł
160 h (tzw.etat) to koszt dla właściciela = 6384 zł
200h przy tej stawce to koszt właściciela osk = 7980 zł

CUD GOSPODARCZY:

– 1 kursant = 30 h x 39,90zł = 1197
– paliwo = ok. 160 zł (licząc z LPG)
– podatek od ceny 1600 zł za kurs = 304 zł
SUMA KOSZTÓW = 1661 zł
CENA KURSU = 1600 zł
Oczywiście nie liczę tu kosztów biura, sali, czynszów za plac, reklamę itd…

Musisz przeczytać: Nauka jazdy to biznes wymykający się prawom ekonomii

Jak zatem robią to Ci eksperci branży?

Bardzo prosto! Oszukując Państwo i narażając Siebie oraz Instruktorów na kary i domiar!

Mechanizm jest bardzo prosty, ale też bardzo prosto można takie oszustwo wykryć. Otóż właściciele szkół spisują z instruktorami umowy zlecenia na stałą kwotę np. 500 zł miesięcznie płacąc od tego niewielką składkę ok. 230 zł.

Instruktorowi natomiast wypłacają stawki po 15-20 zł (taki obecnie trend) do ręki w tzw. KOPERCIE.
Zatem miesięcznie oboje oszukują Państwo na około 3000 zł w składkach ZUS i podatku. Podkreślić należy, że również muszą oszukiwać na ewidencji godzin pracy, zatem jeszcze narażają się na karę od Państwowej Inspekcji Pracy oraz odpowiedzialność karną za fałszowanie dokumentów w taki sposób, że potwierdzają tam nieprawdę. Pracodawcy, którzy nie zastosują się do nowych zapisów ustawy o płacy minimalnej, mogą zapłacić karę w wysokości od 1 tys. do 30 tys. zł. Oprócz nałożenia kary Państwowa Inspekcja Pracy może również nakazać nieuczciwemu pracodawcy wypłatę zaległego wynagrodzenia skoro wyjdzie na jaw, że instruktor jeździł więcej niż na było umowie. Jednak instruktor i właściciel za fałszowanie dokumentów mogą otrzymać wyroki skazujące i utracić legitymacje instruktorskie oraz prawo prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców. Kłopoty są zatem murowane i nie tylko skończy się na grzywnie.

Jak urzędy mogą to sprawdzić i jakie lata?

Urzędy mogą kontrolować 5 lat wstecz, jednak stawki godzinowe określone są dopiero od 2017, czyli cały rok 2017 do tyłu i bieżący 2018. Sprawdza się bardzo łatwo. Wszystkie OSK musiały za rok 2017 dostarczyć do Starostw raporty sprawozdawcze za rok ubiegły, stąd już wiadomo ilu wyszkolili kursantów. Wystarczy teraz, że urzędnik w ramach współpracy ze Starostwem pobierze raporty i w ZUS sprawdzi ile OSK zatrudnia osób i jakie od Nich płaci składki. Potem albo ZUS, US, PIP wpada na kontrolę żądając okazania książki osób szkolonych oraz sprawdza ile osób ukończyło szkolenie. Liczba godzin kursantów musi się zgadzać z liczbą godzin za które właściciel szkoły opłacił ZUS-y i podatki od pracowników (instruktorów) Innym sposobem jest dobranie się do konkretnego instruktora i wgląd przez Urząd Skarbowy w jego osobiste konto bankowe. Skoro zarabia 100-500 zł miesięcznie, to skąd ma wpływy i jak Go stać na płaceni np.rat za samochód, czy telewizor. Ludzie najczęściej nie zacierają śladów ukrytego dochodu, gubią się przy wydawaniu pieniędzy.

No cóż … Życzę Powodzenia przy kontrolach, bo jak szacuję to 90 % szkół będzie miało wysokie kary do zapłacenia. Zapłaci właściciel, ale również naiwny instruktor za ukrywanie dochodu. Kara grzywny oraz domiar, czyli 80% karnego podatku od tego co wyliczą, że oszukałeś!

Co będzie dalej …

Instruktor przyjdzie do właściciela, żeby ten zapłacił karę za Niego. Spotka się z odmową, gdyż oboje byli świadomi że oszukują, ale jeśli ten pierwszy (wydaje się bogatszy) nie zapłaci, to instruktor się zwolni, a wtedy właściciel może Sobie szkołę zamknąć. Nawet jeśli się dogadają, to pracując dalej u właściciela OSK instruktor będzie windykowany z wynagrodzenia przez odpowiednie urzędy. Jednak czy będzie pracował, skoro zostanie skazany za przestępstwo przeciwko dokumentom?  Czy warto?

Dobra koniunktura, Głupi Instruktorzy i właściciele OSK

Skoro są Klienci, a koszty nawet uczciwie płacąc to 1700 zł za jednego kursanta, to dlaczego nie podnieść cen za szkolenia kategorii B do kwoty 2500 zł. Wtedy można by uczciwie zarabiać, płacić i nie bać się kontroli.
Obecnie żeby przy tych cenach uczciwie płacić stawka na rękę nie może przekroczyć 12 zł za godzinę, ale kurs nie może też być tańszy niż 1500 zł. Ile jest taki szkół?

Do kiedy potrwa ta hossa na kursantów?
Prawdopodobnie tylko do końca kwietnia 2018, więc obecne windowanie stawek wynagrodzeń bez podnoszenia cen usług to ślepa uliczka. Przyszłościowo należałoby także pomyśleć jak zmienić przepisy, żeby szkoły nie mógł prowadzić jednoosobowo mikro-przedsiębiorca, który w majestacie prawa może dumpingować ceny usług, gdyż Jego jako „właścicielo-instruktoro-sekretarko-wykładowco-sprzatacza” w jednym stawki minimalne nie dotyczą, a przecież największy koszt to koszt pracownika o czym wie każda duża firma. Może gdyby istniał zapis, że szkołę może prowadzić tylko i wyłącznie przedsiębiorca posiadający min. 2 pojazdy szkoleniowe na własność i dysponujący co najmniej (prócz Siebie) jednym cało-etatowym pracownikiem z uprawnieniami, to rynek i ceny wyglądałby nieco inaczej.

Życzę Wszystkim Szefom i Instruktorom
Żeby się nie zapędzili w tym wariactwie!

instruktor i właściciel osk
Leszek Piesek

Czytaj też