Nie wpuszczono do kraju 12 tyś nowych samochodów bo były w nich owady

 

Sprawdźcie swoje KIA RIO! Służby graniczne Nowej Zelandii nie wpuściły do kraju trzech statków wyładowanych po brzegi łącznie dwunastoma tysiącami nowiutkich samochodów. Powód? Wraz z samochodami przypłynęły na gapę niebezpieczne owady.

12 000 samochodów, w przeliczeniu na ogromne statki transportowe wynosi dokładnie 3 😉

Samochody przypłynęły z Azji Wschodniej. Władze Nowej Zelandii nie pozwoliły jednak statkom przybić do portów i rozładować ich.  Okazało się bowiem, że wraz z samochodami do Nowej Zelandii przypłynęły niezwykle groźne dla rolnictwa owady Halyomorpha halys.

Postać dorosła Halyomorpha halys. Ten niepozorny owad zawrócił z granicy 12 000 samochodów

Ten niepozorny ale bardzo groźny dla upraw rolniczych owad pochodzi z Japonii lub wschodnich Chin, a co ciekawe około roku 2000 został  zawleczony do Stanów Zjednoczonych, prawdopodobnie właśnie w transporcie na jednym ze statków z Azji.

David Vincent, szef Stowarzyszenia Importerów Samochodów powiedział Radiu New Zealand

Importerzy nie chcą teraz zamawiać transportów samochodów od producentów, bo nie mają pewności, czy będą mogły one zjechać na brzeg.

Fakt – import aut z tego ryzykownego kierunku stoi pod ogromnym znakiem zapytania.

Dezynsekcja niszczy tapicerkę

Felerne samochody, mają być poddane zabiegowi dezynsekcji. Problem jednak w tym, że gaz bromek metylu stosowany w preparatach służących temu celowi… niszczy tapicerkę, zaś bezpieczniejsze preparaty zawierające fluorek sulfurylu, nie są dopuszczone do użytku na terenie Nowej Zelandii.

Służby fitosanitarne na granicy

Graniczne służby fitosanitarne działają też i w Polsce. Ich kontrolom podlegają nie tylko towary roślinne, ale i wszystkie przesyłki, które są lub mogą być wektorami przenoszenia chorób, czy szkodników roślin.  Kilkanaście lat temu w okolicach lotniska w Rzeszowie odkryto ogniska owada siejącego spustoszenie na plantacjach kukurydzy.

Możecie się śmiać, ale zawleczone z obcych środowisk owady nie mają u nas naturalnych wrogów, więc na plantacjach rolniczych urządzają sobie prawdziwy bal, a niepozorny nicień Bursaphelenchus xylophilus może w ciągu kilku dni zabić kilkusetletnią sosnę, a jedyną metodą jego zwalczenia jest wycięcie w pień całego drzewostanu (o ile zdążymy).

Także ten… Sprawdźcie swoje KIA RIO czy nie ma w nich podejrzanych owadów – jeśli tak, to odsyłajcie je do dystrybutora.

testy na prawo jazdy

Czytaj też