Nowe przepisy już gotowe. Zdawalność na prawo jazdy powinna wzrosnąć

prawo jazdy 2019
 

Zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy w roku wzrośnie, jeśli zaczną obowiązywać nowe przepisy, a te już są gotowe.

Zmiany przepisów w zakresie egzaminów na prawo jazdy to efekt raportu Najwyższej Izby Kontroli, która zwróciła uwagę na zastanawiająco duże rozbieżności pomiędzy wskaźnikami zdawalności w poszczególnych ośrodkach: od lat najniższymi w Koszalinie i Łodzi – 23 proc., a najwyższymi w Ostrołęce – ok. 53 proc. Wysnuto więc wniosek, że WORD-om opłaca się oblewanie kursantów.

Co ciekawe tego wniosku nie wysnuto opierając się dodatkowo o poziom samego wyszkolenia kandydatów na kierowców, nie zwrócono też uwagi na różnice w poziomie zdawania egzaminów teoretycznych. A przecież testy

Sprawą zainteresowali się też posłowie. No i zaczęło się…

…bo w Niemczech zdawalność jest wyższa

70 procent Niemców zdaje egzamin praktyczny na prawo jazdy za pierwszym razem, a Polacy w Wielkiej Brytanii wykręcają 50-procentową zdawalność. A w Polsce? Mniej więcej tak to wygląda jak na wykresie poniżej:


Tyle, że w Wielkiej Brytanii obowiązują zupełnie inne zasady szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, który ma się nijak do zmian proponowanych przez ministerstwo infrastruktury.

Powołano zespół doradczy. By uzdrowić sytuację w WORD-ach

Powołany przez ministerstwo infrastruktury zespół doradczy do spraw szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami miał być tym, dla zdających egzamin na prawo jazdy, czym jest Etopiryna na ból głowy.

Ido, nie zdajo a później płaczo. Dlaczego?

WORD-om opłaca się oblewać?

To trochę tak, jak powiedzieć, że egzaminatorzy muszą oblać określoną ilość osób. Gorycz osób, którzy egzamin na prawo jazdy oblali jest najzupełniej uzasadniona i zrozumiała, ale trzeba pamiętać, że egzaminatorzy ośrodków ruchu drogowego wykonują swoją pracę w oparciu o tzw instrukcję egzaminacyjna, która i tak została złagodzona.

A może naukom jazdy opłaca się sprzedawać jazdy dodatkowe? Przecież słabo wyszkolony kursant, który zderzył się z rzeczywistością egzaminacyjną w WORD i tak wróci wykupić pakiet godzin.

Pieniądze spowodują, że egzamin będzie łatwiej zdać

Jak podaje Wirtualna Polska proponowane zmiany przewidują

przeniesienie odpowiedzialności za organizację i przeprowadzanie egzaminów na prawo jazdy z marszałka województwa na wojewodę, czyli z reprezentanta władzy samorządowej na przedstawiciela władzy centralnej.

Tłumacząc z polskiego na polski – po zmianach przepisów kasa za ich przeprowadzanie będzie wpływała do budżetu państwa zamiast do kasy WORD.

Po zmianach ośrodki ruchu drogowego (i egzaminatorów) finansować będzie wojewoda.

Zerwana zostanie więc zależność służbowa pomiędzy egzaminatorami a kierownictwem WORD-u, którego dochody zależą od liczby przeprowadzanych egzaminów, w tym tych powtórnych.

Prawo jazdy 2018: jakie zmiany (były proponowane)?

Nowe przepisy już są gotowe

Projekt nowych przepisów, których współautorem Jan Mosiński już został złożony do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Poseł swoje stanowisko dotyczące „poprawy zdawalności” przedstawił na antenie Radia Maryja już w ubiegłym roku:

Wpływy z tytułu egzaminów powinny trafiać do właściwego Ministra (budżet Państwa), większa kontrola nad finansami, prawidłowe ich wydatkowanie. Rozdział finansowania egzaminów oraz prowadzenia egzaminów pomiędzy dwa różne podmioty zwiększy możliwość wzajemnej kontroli oraz utrudni „wyciskanie” przychodów z egzaminowanych poprzez zaniżanie zdawalności, ponieważ dysponentem pieniędzy będzie inny podmiot niż ten, który odpowiada za prowadzenie egzaminów. Przychody z egzaminów powinny stanowić przychód państwa, a WORD-y mogą być finansowane na podstawie przedłożonych budżetów przez ministerstwo transportu lub wojewodę. Taka zmiana rozerwie proste i bezpośrednie przełożenie: większa liczba niezdających równa się większe wpływy jednostki egzaminującej.

Czytaj: Radio Maryja: Będą zmiany w finansowaniu WORD?

Zachęcamy też do zapoznania się z interpelacją poselska Mosińskiego.

Kiedy zabiorą kasę WORD-om łatwiej będzie zdać?

Paranoja związana z oblewaniem z powodu dotknięcia tyczki, przejechania linii, niezapięcia pasów czy wjechaniem na skrzyżowanie przy czerwonym świetle ma się wkrótce skończyć (choć sama instrukcja egzaminacyjna i zasady szkolenia pozostaną bez zmian).

Przecież to jest chore. Tak samo chore jak są niektóre pytania o wymiary tablicy rejestracyjnej i tym podobne. Czy to ma wpływać na bezpieczeństwo jazdy?

Pytań o wymiary tablicy rejestracyjnej w testach na prawo jazdy nie ma.

Nowe przepisy mogą zacząć obowiązywać w 2020 roku.

W 2017 roku średnia zdawalność egzaminów na prawo jazdy kat. B wyniosła w Polsce:

  • 52,40 – egzaminy teoretyczne
  • 34,13 – egzaminy praktyczne

Rekordową zdawalność wykręciła Nauka Jazdy Turbo z Zamościa. Egzamin na prawo jazdy kat. B za pierwszym razem zdaje tam 70% kursantów.  To tyle samo co w Niemczech. WORD Łomża w 2017 roku odnotował niemal 60-procentowy wskaźnik zdawalności. To niemal dokładnie tyle samo ile wykręcają Polacy w Wiej Brytanii.

Amen

Czytaj też