O czym jest raport NIK. Czyli o rewolucji w egzaminach na prawo jazdy

 

Raport NIK z 2015 roku zadziałał jak bomba z opóźnionym zapłonem, raniąc niemal wszystkich związanych z nauką jazdy i nie zawsze tych, którym to się należało. O czym jest tak naprawdę raport, o którym wybiórczo szeroko piszą media czule przytulając tych, którzy egzamin na prawo jazdy obleli (bo nikt ich do tego egzaminu nie potrafił przygotować)?

Czym raport NIK jest?

To nudny dokument z wykresami i cyframi, który aby dobrze zrozumieć – trzeba go w całości przeczytać. W całości – nie wybiórczo. Aby było Wam łatwiej – wypunktujemy Wam o czym tak naprawdę jest, a dla ambitniejszych pod artykułem pozostawiamy cały raport do pobrania. I zachęcamy do zapoznania się z nim.

A jeśli komuś nie chce się czytać dalej – to zdradzimy już na wstępie: Raport NIK obnaża bardziej patologie w szkoleniu kandydatów na kierowców niż w ich egzaminowaniu.

O czym raport NIK nie jest

Raport NIK nie jest o kasie a o… bezpieczeństwie. Został sporządzony po to, aby wybadać jak zmiany w szkoleniu i egzaminowaniu wpłynęło na bezpieczeństwo na drogach. Autorzy raportu mówią, że rygory egzaminacyjne nie przekładają się na poprawę umiejętności polskich młodych kierowców. W 2014 roku w Polsce na milion mieszkańców zginęło na drodze 84 osoby. Dla porównania średnia unijna wynosi 51 osób. Dla innych krajów UE wskaźnik ten wynosi:

NIK zauważa, że:

zmiany w szkoleniu i egzaminowaniu kandydatów na kierowców przeprowadzane w Polsce w ostatnich kilkunastu latach – w celu poprawy bezpieczeństwa jazdy – nie przyniosły na razie oczekiwanych rezultatów. Nowe procedury szkolenia i egzaminowania nadal nie przygotowują do bezpiecznego i sprawnego uczestnictwa w ruchu drogowym, a zwłaszcza do radzenia sobie w trudnych sytuacjach na drogach.

NIK zauważa, że rygorystyczny system szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców przekłada się na zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. W 2014 roku (przypominamy, że raport pochodzi z 2015 roku) zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy wyniosła w Polsce 34,5%, w 2013 roku – 31,5%. Dla porównania w tym samym okresie zdawalność w Wielkiej Brytanii wyniosła 47%, a w Niemczech 74 % i to przy znacznie mniejszej liczbie zabitych w tych krajach. Wskaźnik zabitych na 100 wypadków drogowych wynosi:

Dochody ośrodków ruchu drogowego, to w 88 procentach opłaty egzaminacyjne, z czego 70 procent to pieniądze zarobione na egzaminach poprawkowych.

Kontrolerów NIK zastanowiły ogromne rozbieżności we wskaźnikach zdawalności osiąganych przez poszczególne ośrodki ruchu drogowego. Z danych zawartych w raporcie NIK wynika, że egzamin na prawo jazdy łatwiej zdać jest w małych miejscowościach, jak np Ostrołęka (zdawalność 53%), niż w dużych jak np w Łodzi (zdawalność ok 23%). Mniej skomplikowany układ dróg w mniejszych miastach sprawia, że część kursantów woli zdawać egzamin poza miejscem swojego zamieszkania – czyli w ośrodku gdzie ma większe szanse na zdanie egzaminu na prawo jazdy. Turystyka egzaminacyjna kwitnie wśród warszawiaków, którzy egzamin na miejsce egzaminu praktycznego na prawo jazdy obierają Łomżę i Ostrołękę, gdzie zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy jest od lat wysoka.

Otwieranie filii WORD w małych miejscowościach rodzi zagrożenia. NIK jest zdania, że w takich miejscowościach jak np  w Łuków, Kozienice, Zwoleń, czy Nowy Targ – gdzie otwarto filie WORD:

najczęściej nie ma możliwości przeprowadzenia egzaminów praktycznych w wymaganym zakresie, które sprawdzają umiejętność jazdy w każdym terenie, także np. przejazdy przez skrzyżowanie dwupoziomowe czy torowisko tramwajowe.

Umożliwienie zdawanie egzaminów na prawo jazdy w niewielkich miejscowościach, o małym natężeniu ruchu drogowego i uproszczonym układzie komunikacyjnym tworzy nierówne warunki dla zdających.

NIK wskazuje na niską jakość przygotowania kursantów zarówno do egzaminu jak i bezpiecznego poruszania się po drogach co potwierdza ogromna liczba egzaminów przerwanych (tabela błędów). W analizowanym okresie na około 690 tysięcy przeprowadzonych egzaminów aż 200 tysięcy zostało przerwanych, a 60% egzaminów przerwanych odbywało się w ruchu miejskim. Przyczyny przerwania egzaminów praktycznych:

  • nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu np. na skrzyżowaniu lub pieszemu – 34%
  • niezastosowanie się do znaków i sygnałów świetlnych – 21%
  • zachowanie się w sposób, który zagrażał bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego – 14%
  • kolizja drogowa lub groźba spowodowania jej – 11 %

Z własnej woli egzamin na prawo jazdy przerwało 6 tysięcy zdających.

Wyposażenie ośrodków ruchu drogowego nie budziło obaw do niepokoju.

Najwyższa Izba Kontroli miała poważne zastrzeżenia do ośrodków szkolenia kierowców. Część z nich realizowały kursy nauki jazdy niezgodnie z programem, z wykorzystaniem pojazdów niespełniających wymagań.

W latach 2013 – 2014 nieprawidłowości wykryto w co szóstym skontrolowanym przez policję pojeździe szkoleniowym. W większości przypadków obok stwierdzenia złego stanu technicznego pojazdu stwierdzano… brak uprawnień instruktorów do prowadzenia szkolenia. Wykazano też, że podczas szkoleń w naukach jazdy

nie zawsze przykładano należytą uwagę do przygotowania kursantów do skutecznego i bezpiecznego udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.

Nauki jazdy były poza kontrolą, bowiem raport NIK wykazał, że 80% starostw pozbawiła się możliwości sprawdzania, jak ośrodki szkolenia prowadzą praktyczną naukę jazdy nie podejmując stosownej współpracy z Policją.

Co ciekawe niemal nikt nie sprawdzał prawidłowości przeprowadzania przez ośrodki egzaminów wewnętrznych. Tego trudu podjęło się jedynie 10 % starostw.

Na kontroli dokumentacji poprzestawano nawet w tych szkołach jazdy, w których zdawalność egzaminów wewnętrznych była stuprocentowa, a zdawalność egzaminów państwowych – niska.

Wnioski NIK

W ocenie NIK należy w pierwszej kolejności poprawić nadzór: starostów – nad ośrodkami szkolenia kierowców, a marszałków województw – nad działalnością ośrodków egzaminujących.

Szczególnym nadzorem należy objąć instruktorów nauki jazdy, by w prawidłowy sposób przeprowadzali egzaminy wewnętrzne i do egzaminu państwowego dopuszczali tylko kursantów posiadających wymaganą wiedzę i umiejętności

testy na prawo jazdy
Pages ( 1 of 2 ): 1 2Dalej »

Czytaj też