Obwodnica Trójmiasta: Linie, które nikt nie wie co mają oznaczać

 

W Trójmieście wpadli na pomysł: Na obwodnicy namalujmy linie. Takie które będą sugerować kierowcom obowiązek zatrzymania się co 70 metrów, wówczas będzie mniej wypadków.

OK, tylko dzięki temu kierowcy mogą zacząć wpadać na siebie – właśnie tam, gdzie szczególnie często wpadają.

obwodnica trójmiasta

Pomysł drogowców opisał serwis trojmiasto.pl:

W newralgicznych miejscach – na wysokości zjazdów lub tam, gdzie jest wiele wypadków – należy wymalować prostopadłe linie, pouczające kierowców o tym, jaką odległość należy zachować do auta poprzedzającego, by uniknąć właśnie najechania na tył samochodu w sytuacji awaryjnej

Zaraz.. Co przypominają takie linie..? Już wiem! To linie P-12: bezwzględnego zatrzymania – stop. Tyko jakie funkcje ma ona spełniać na obwodnicy, gdzie prędkość maksymalna określona została na poziomie 120 km/h?

P-12: linia bezwzględnego zatrzymania – stop. Znak ten wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w związku ze znakami pionowymi B-20 lub B-32.

Kierowcom średnio podoba się ten pomysł:

Trzeba zmienić rozporządzenie w sprawie znaków

Autorzy tego oryginalnego pomysłu są przekonani, że takie rozwiązanie poprawi bezpieczeństwo w ruchu na drogach ekspresowych, w tym oczywiście także na obwodnicy w Trójmieście.
Takich znaków jednak wyznaczać nie można, bowiem są niezgodne z rozporządzeniem w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Trzeba by je zatem zmienić…

Czytaj: Prostopadłe pasy na obwodnicy lekarstwem na wypadki?

A co Ty sądzisz o takim oznakowaniu?

Czytaj też