Przetargi w WORD do unieważnienia. Problem będą mieć w OSK nie w WORD

 

Część przetargów w ośrodkach ruchu drogowego zostanie unieważniona. To efekt stanowiska resortu infrastruktury i decyzji Sądu Najwyższego. Chodzi o przetargi, w których wyłoniono dealerów tych pojazdów pojazdy w których montowane są niedozwolone egzaminacyjnie systemy wspomagania jazdy.

Dura lex, sed lex

O nielegalnych przetargach w WORD pisaliśmy już wcześniej. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach:

W przypadku gdy osoba egzaminowana korzystała z materiałów lub urządzeń stanowiących pomoc w udzieleniu właściwej odpowiedzi na pytania w trakcie części teoretycznej egzaminu lub we właściwym wykonaniu zadań egzaminacyjnych, lub wykonywała te czynności niesamodzielnie  -osoba ta uzyskuje negatywny wynik egzaminu państwowego.

Swoje stanowisko w tej materii określiło Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa w piśmie skierowanym do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego:

Mając powyższe na uwadze pojazd stosowany na egzaminie państwowym na prawo jazdy nie powinien być wyposażony w urządzenia wspomagające wykonanie zadań egzaminacyjnych (w tym czujniki parkowania, kamery urządzenia wspomagające ruszanie pod górę) lub urządzenia te powinny być wyłączone.

Szczególnym przypadkiem jest tu np. system automatycznego parkowania, który wykonuje za osobę egzaminowaną zadania parkowania w ruchu drogowym.

Do czasu kiedy takie urządzenia nie będą obowiązkowym wyposażeniem pojazdu (lub kupienie pojazdu bez tych urządzeń nie będzie możliwe) nie będą one mogły być używane na egzaminie.

Problem miały mieć WORDY, a będą mieć kursanci i nauki jazdy

Problem z egzaminami nie jest nowy. Ośrodki ruchu drogowego ustalając specyfikacje przetargowe nie zawierały w niej klauzuli wykluczającej z postępowania przetargowego auta wyposażone w systemy wspomagania jazdy, jak na przykład asystent ruszania na wzniesieniu.

Problem ten dotyczy jednej trzeciej ośrodków ruchu drogowego, okazuje się jednak, że ośrodki wyjdą z całej sytuacji obronną ręką, bowiem decyzją Sądu Najwyższego będą musiały rozpisać przetargi od nowa.

WORD-y problemu więc mieć nie będą. Z ręką w nocniku pozostaną nauki jazdy, które wyposażyły się już w pojazdy dostosowane do floty egzaminacyjnej.

Dla nauki jazdy koszt nowego pojazdu szkoleniowego przekracza często 50 tyś zł. Zdarza się wcale nie tak rzadko, że WORD za wynajem takiego samego samochodu płaci rocznie… 48 groszy.

Nowe przetargi w WORD mają zostać rozstrzygnięte do 1 lipca 2019.

Czytaj też