Stare diesle trują… mniej niż nowe

 

Nowe diesle musiałoby być napędzane otoczakami albo żwirem, aby emitowały tyle NO2, co stare. Okazuje się bowiem, że w powietrze w miastach, w których jeździ najwięcej starych diesli jest… najczystsze.

Center Automotive Research z Uniwersytetu Duisburg-Essen oraz Krajowa Agencja Ochrony Środowiska UBA przeprowadziły badania, które udowodniły, że ograniczenia w użytkowaniu diesli spełniających normy Euro 3 i starszych, a w niektórych przypadkach nawet normy Euro 4 i Euro 5 w żaden sposób nie przyczyniają się do poprawy jakości powietrza.  Mało tego – tam gdzie procentowy udział wulgarnych starych diesli jest procentowo więcej notuje się niższą zawartość NO2 w powietrzu niż tam, gdzie przeważają nowsze samochody.

Przykładem jest Stuttgart, gdzie stare diesle stanowią jedynie 16%. Tam po ulicach porusza więc się flota stosunkowo nowych pojazdów. To właśnie tam zanotowano najgorszy wynik czystości powietrza – stężenie NO2 w tym mieście wyniosło bowiem 71 mikrogramów/mpowietrza, czyli dwukrotnie więcej niż przewidują normy. Niewiele lepszy wynik zanotowano w Monachium, gdzie pojazdy spełniające normy Euro 1 – Euro 5 stanowią ok 18% aut.

Stare diesle trują mniej

Nieporównywalnie lepsza jakość powietrza występuje w Lubece czy w Münster. Odsetek starych diesli wynosi tam od 20 do 30 procent, a zawartość dwutlenku azotu w powietrzu wynosi odpowiednio 26 i 35 mikrogramów/mpowietrza.

Źródło: Focus