Szokująca prawda o naukach jazdy. Raport NIK ujawnia patologie w OSK i nadzorze nimi

 

Niski poziom zdawalności egzaminów na prawo jazdy w Polsce obnaża przerażający obraz szkolenia młodych kierowców a także faktyczny brak nadzoru nad tym szkoleniem. 

Konsternacja. Słowo, które ciśnie się po przeczytaniu lektury raportu NIK. Nauki jazdy nagminnie uprawiają wolną amerykankę i nikt im w tym nie przeszkadza.

Niepełne kursy nauki jazdy

Raport NIK, który powstał po to, aby wybadać jak zmiany w szkoleniu i egzaminowaniu wpłynęły na bezpieczeństwo na drogach niechcący ujawnił patologię w polskich naukach jazdy a także systemie kontroli nad ośrodkami szkolenia. W raporcie czytamy, że NIK miała poważne zastrzeżenia do ośrodków szkolenia kierowców:

  • Część z nich realizowały kursy nauki jazdy niezgodnie z programem,
  • Szkolenie praktyczne prowadzone było z wykorzystaniem pojazdów niespełniających wymagań.
  • nieprawidłowości wykryto w 60 procentach skontrolowanych przez policję pojazdach szkoleniowych.
  • prowadzenie szkolenia przez instruktorów… bez uprawnień do szkolenia

Machlojki opłacają się naukom jazdy

Raport NIK wykazał, że 80% starostw pozbawiła się możliwości sprawdzania, jak ośrodki szkolenia prowadzą praktyczną naukę jazdy nie podejmując stosownej współpracy z Policją. W tłumaczeniu na polski – kurs nauki jazdy mógł być tam prowadzony równie dobrze furmanką, w najlepszym przypadku kompletnym szrotem, a organ kontrolujący OSK i tak nie ma szans się o tym dowiedzieć.

100-procentowa zdawalność wewnętrznych

Musicie przyznać, że to kuriozalna wręcz wartość, ale taką zdawalność papierowych egzaminów wewnętrznych wykazywana była przez część szkół nauki jazdy.

Kontrolujących OSK nie dziwiła 100-procentowa zdawalność egzaminów wewnętrznych  towarzysząca niskiej zdawalności egzaminów państwowych. Kontrolerzy starostw uznawali taką sytuację za tak oczywistą, że wystarczały im twarde fakty zawarte w dokumentacji OSK – w takich ośrodkach ograniczali się oni jedynie do kontroli dokumentacji właśnie.

Nikogo nie interesują egzaminy wewnętrzne, więc po co je robić?

Skoro nikt nie egzekwuje ani nie sprawdza przeprowadzania egzaminów wewnętrznych w praktyce – to po co je przeprowadzać w ogóle? Kontrola NIK wykazała, że nikt nie sprawdzał prawidłowości przeprowadzania przez ośrodki egzaminów wewnętrznych. Tego trudu podjęło się jedynie 10 % starostw.

Kursanci bez przygotowania

NIK wskazał na niską jakość przygotowania kursantów zarówno do egzaminu jak i bezpiecznego poruszania się po drogach co potwierdza ogromna liczba egzaminów przerwanych (tabela błędów). W analizowanym okresie na około 690 tysięcy przeprowadzonych egzaminów aż 200 tysięcy zostało przerwanych, a 60% egzaminów przerwanych odbywało się w ruchu miejskim. Przyczyny przerwania egzaminów praktycznych:

  • nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu np. na skrzyżowaniu lub pieszemu – 34%
  • niezastosowanie się do znaków i sygnałów świetlnych – 21%
  • zachowanie się w sposób, który zagrażał bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego – 14%
  • kolizja drogowa lub groźba spowodowania jej – 11 %

WORD Warszawa doszedł do bardzo ciekawego i trafnego wniosku: Błędy na egzaminie? Te same co przyczyny wypadków.

Z własnej woli egzamin na prawo jazdy przerwało 6 tysięcy zdających.

Koniec eldorado WORD! Mega zmiany na egzaminach. Tak!

Rekordziści WORD

W analizowanym przez NIK okresie, rekordziści egzamin teoretyczny  zdawali po ponad 80 razy

Budującym przykładem wytrwałości mogą być przypadki z Jastrzębia Zdroju: teoria zdana za 70-tym razem, i z Kielc: praktyczny za 64-tym razem.

Od czasu powstania raportu rekordy te zostały niemal zdublowane, bowiem  Rekord zdawalności padł w 2018 roku w WORD Opole. Tam testy na prawo jazdy pewnemu kursantowi udało się pokonać za… 113 razem.

W wypadkach umierają ludzie, bo nikt nie potrafi ich ratować

NIK w swoim raporcie wskazał, że, że chociaż wiele ofiar wypadków drogowych umiera, ponieważ nie zdołano podtrzymać ich przy życiu do czasu przyjazdu ratowników, podczas szkoleń nie zawsze przykładano należytą uwagę do przygotowania kursantów do skutecznego i bezpiecznego udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.

W Polsce liczą się słupki, wskaźniki i procenty

Wyznacznikiem jakości szkolenia w Polce jest zdawalność. Czym ona właściwie jest? Odpowiednie cyfry wystarczy podstawić do sprytnego wzoru i… ta-dam! Mamy najlepszą naukę jazdy

Wzrór na najlepszą naukę jazdy wygląda tak:

, opis wzoru tutaj.

Co oznacza tak obliczona „wysoka” zdawalność? Nic. Kompletnie. Ale kursanci kupują te bzdury, często narażając się na łykanie kłamstw, półprawd, lub kompletnych bredni.

Chęć zaistnienia w rankingu stwarza pokusę bardzo łatwego manipulowania słowem zdawalność, tak jak na przykład miało to miejsce w Zamościu, gdzie nauka jazdy z „najwyższą zdawalnością” w rankingu najlepszych OSK nie była notowana od lat. Czytaj: Żenujący ranking OSK w Zamościu 2013-2017

Nikt nie liczy ole osób zabili kursanci szkół nauki jazdy z najwyższą zdawalnością, ani ile wypadków spowodowali.

Parę lat temu całkiem serio brano pod uwagę wzięcie instruktorów nauki jazdy pod lupę, oraz stworzenie ogólnopolskiego rankingu OSK w oparciu właśnie o zachowania młodych kierowców po zdobyciu uprawnień. Innymi słowy – twoi kursanci powodują szczególnie dużo wypadków – masz problem.

Tak właśnie nauki jazdy Was kroją, a Wy się jeszcze cieszycie

Monopol na oblewanie egzaminy mają w Polsce WORD-y

NIK wykazał, że WORD-y w dziedzinie egzaminowania są tym, czym były zakłady URSUS w dziedzinie produkcji traktorów w Polsce – czyli monopolistą.  Dochody ośrodków ruchu drogowego, to w 88 procentach opłaty egzaminacyjne, z czego 70 procent to pieniądze zarobione na egzaminach poprawkowych.

I dobrze. Ktoś tym ludziom musi mówić, że ich instruktorzy w przeważającej części po prostu sprawę skopali.

Pokusy

Kontrolerów NIK zastanowiły ogromne rozbieżności we wskaźnikach zdawalności osiąganych przez poszczególne ośrodki ruchu drogowego. Z danych zawartych w raporcie NIK wynika, że egzamin na prawo jazdy łatwiej zdać jest w małych miejscowościach, jak np Ostrołęka (zdawalność 53%), niż w dużych jak np w Łodzi (zdawalność ok 23%). Mniej skomplikowany układ dróg w mniejszych miastach sprawia, że część kursantów woli zdawać egzamin poza miejscem swojego zamieszkania – czyli w ośrodku gdzie ma większe szanse na zdanie egzaminu na prawo jazdy. Turystyka egzaminacyjna kwitnie wśród warszawiaków, którzy egzamin na miejsce egzaminu praktycznego na prawo jazdy obierają Łomżę i Ostrołękę, gdzie zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy jest od lat wysoka.

Poza tym umożliwienie przystępowania do egzaminów w małych miejscowościach, o niewielkim natężeniu ruchu i uproszczonym układzie komunikacyjnym tworzy nierówne warunki dla zdających. Stwarza to także niebezpieczeństwo nierzetelnego przygotowania kandydatów na kierowców oraz wpływa negatywnie na rentowność ośrodków już istniejących, co zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, może stanowić pokusę do uzyskania przez ośrodki egzaminowania dodatkowych dochodów z egzaminów poprawkowych.

Wnioski?

W ocenie NIK należy w pierwszej kolejności poprawić nadzór: starostów – nad ośrodkami szkolenia kierowców, a marszałków województw – nad działalnością ośrodków egzaminujących.

Szczególnym nadzorem należy objąć instruktorów nauki jazdy, by w prawidłowy sposób przeprowadzali egzaminy wewnętrzne i do egzaminu państwowego dopuszczali tylko kursantów posiadających wymaganą wiedzę i umiejętności

Nauka jazdy na szczęście zmienia się

Coraz większa ilość szkół nauki jazdy dostrzega sens dobrego szkolenia:

Szkoły, które źle uczą powinny być kontrolowane częściej. Ja nie mam czego obawiać się zarówno na papierze jak i praktyce. Jakość jednak kosztuje.

-powiedział Michalczak, właściciel szkoły Auto-Holik z Lublina. Faktycznie, ceny kursów nauki jazdy w Auto-Holiku od lat są najwyższe w Lublinie, a to nie przeszkadza kursantom w wyborze właśnie tego ośrodka. Dlaczego? Bo to profesjonalny OSK prowadzony przez instruktora techniki oraz nauki jazdy, kierowcę wyścigowego i członka Polskiego Stowarzyszenia Instruktorów Nauki Jazdy w jednej osobie.

„Sprawdź szkołę jazdy” w CEPIK 2.0

Cepik 2.0 miał udostępnić usługę „Sprawdź szkołę jazdy” pozwalającą na ocenę jakości kształcenia szkół jazdy przez kursantów. Miało to zwiększyć konkurencyjność szkół jazdy i przyczyni się do zwiększenia jakości świadczenia przez nie usług na polskim rynku i na pewno działałoby lepiej od działających dziś pseudo-porównywarek OSK.

Pages ( 1 of 2 ): 1 2Dalej »

Czytaj też