Tak właśnie nauki jazdy Was kroją, a Wy się jeszcze cieszycie

 

Kurs nauki jazdy to często najważniejszy, a może i najlepszy kurs w Twoim życiu. Nie zawsze wszystko przebiega zgodnie z tym co sobie założysz, a po samym kursie pozostaje Ci nie nie tylko prawo jazdy

Naiwnie wierzymy, że szkolenie w przeważającej większości szkół nauki jazdy przebiega tak jak przebiegać powinno. Rzeczywistość jest jednak inna. Jakich chwytów dopuszczają się nauki jazdy aby przyciągnąć klientów?

Tylko u nas certyfikowane testy na prawo jazdy

Nie ma certyfikowanych testów na prawo jazdy, bo nie ma takich certyfikatów. Pytań w testach na prawo jazdy nie może być więcej, niż ich jest w oficjalnej puli. Po prostu.

Swoją drogą – jak można zdawać egzamin wewnętrzny na jakiejś podrasowanej puli, skoro musi on odzwierciedlać zakres materiału i poziom wymagań egzaminu państwowego (zakładając, że ktoś egzamin wewnętrzny w ogóle Ci zrobił).

Jeśli OSK twierdzi, że daje swoim kursantom płytkę z pierdylionem pytań egzaminacyjnych to po prostu kłamie.

Pytania stosowane w testach na prawo jazdy są jawne, i każdy może je sobie pobrać z publicznego źródła znajdującego się na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Testy na prawo jazdy: mity i kity (głównie)

Zdawalność

Magiczne słowo, mające zelektryzować Was – przyszłych klientów OSK – i przyciągnąć na kurs. Niestety często zdarza się, że reklamująca się szkoła nie tylko nie ma najwyższej zdawalności w zakresie kategorii, która Cię interesuje, ale nie ma jej wcale!

Niestety nikt nie w reklamie wyjaśnia o jaką zdawalność chodzi”

  • egzaminów teoretycznych?
  • egzaminów praktycznych?
  • średnią zdawalność teoria+praktyka?
  • na którą kategorię? A? B?, C? wózki widłowe?
  • a może najwyższą zdawalność w ogóle? (klienci szukają kursów na C, a my pochwalimy się średnią z wszystkich kategorii, podrasowaną kategoriami o najwyższej zdawalności)

Zdarza się, że najwyższa zdawalność dotyczy okresu sprzed kilku lat, a ten tani chwyt marketingowy stosowany jest nadal.

Nauka jazdy, która szkoli nielegalnie? OSK nie może realizować szkoleń dla kierowców-takie są przepisy. Nikt tu też nie wyjaśnia o jaką zdawalność chodzi ani za jaki okres. A może by tak zajrzeć do statystyk WORD?

Robieniem z siebie kompletnego idioty jest reklamowanie swojego OSK jako tego z najwyższą zdawalnością, w sytuacji gdsy podobny chwyt marketingowy stosuje od lat dwie inne szkoły w mieście.

„Mamy najlepsze opinie w portalu ‚Kapitalne Superprawko'”

A wiesz czemu mają? Bo złych opinii dodać się nie da 🙂 Serio. W przeważającej części wszystkie opinie są moderowane przez właścicieli ocenianych OSK 🙂

Zaskoczeni?

„Najwyższa skuteczność”

Znaczy, że co?

Nie istnieje obecnie wskaźnik, ani sposób wyliczania najwyższej zdawalności. Nawet nie wiadomo jak ją liczyć, bo w oparciu o jakie dane?

…i nie, nie chodzi tu wcale o najwyższą zdawalność 🙂 Taki chwyt marketingowy znaleźliśmy ja infografice nauki jazdy, której do najwyższej zdawalności w mieście „odrobinę” brakuje.

Brak wykładów

No przecież przychodzisz do nauki jazdy nauczyć się jeździć, no nie? Wprawdzie istnieje możliwość odbycia kursu nauki jazdy bez wykładów, ale to zupełnie inna bajka. Realizując kurs nauki jazdy tym torem na szkolenie praktyczne przychodzisz z już zaliczonym egzaminem teoretycznym, a więc z wiedzą umożliwiającą ci świadome prowadzenie samochodu.

Bez zapoznania się z teorią, nie ma jazd. Po prostu. A jeśli są – to zamiast ćwiczenia praktyki instruktor kładzie Ci do głowy teorię – w czasie zajęć praktycznych. Efekt? Musisz dokupić sporo jazd i to po minimum 50 zł/h. Tani kurs? Proszę bardzo.

No ale jeśli szkoła nauki jazdy woli wypuszczać do ruchu łajzy komunikacyjne, a tobie to pasuje – to proszę bardzo – właśnie jesteś na prostej drodze aby kogoś zabić na drodze. Lub siebie. Pamiętaj, że na każdym etapie szkolenia możesz zmienić szkołę nauki jazdy.

A właśnie – wiesz ile naprawdę kosztuje kurs nauki jazdy?

Zostawimy sobie kilka godzin przed egzaminem

Serio? Kurs nauki jazdy to minimum 30 godzin jazd (o teorii nie wspominając):

  • 1 h teorii to 45 minut
  • 1h praktyki to 60 minut

Tak naprawdę, to 30 godzin jazd nie wystarcza niemal nikomu. Szkoły nauki jazdy jednak – ku uciesze swoich kursantów – pozwalają na „pozostawienie sobie” kilku godzin przed egzaminem. Działanie takie nie dość, że prowadzone jest na szkodę kursanta to jeszcze naraża go na poważne konsekwencje:

  • kursant musi w dokumentacji OSK potwierdzić wyjeżdżenie 30 godzin, co jest poświadczeniem nieprawdy,
  • 30-godzinny kurs przerwany w np 26 godzinie jest niepełny, tak jak i wyszkolenie kandydata na kierowcę. Oczywiście porażka egzaminacyjna kursanta będzie finansowo korzystna dla OSK, bowiem delikwent i tak wróci na „dodatki” do OSK, który „poszedł na rękę”, ale 1 godzina jazdy dodatkowej jest… droższa od tej z kursu na prawo jazdy

Wracając do poświadczenia nieprawdy w dokumentacji OSK-może się to skończyć nawet odebraniem uprawnień po wielu latach. Przecież nauka jazdy dopuściła Cię do egzaminu z niepełnym, co jest niedopuszczalne.

Ido, nie zdajo a później płaczo. Dlaczego?

Egzamin wewnętrzny? A po co?

Egzamin wewnętrzny – teoretyczny i praktyczny – to element kursu nauki jazdy. Mało tego – powinien on być przeprowadzany po szkoleniu a nie w jego trakcie. Egzamin w trakcie szkolenia po prostu odbiera Ci część zajęć, a jego brak – no cóż. Prawdę mówiąc sporo kursantów idzie na egzamin nie mając zielonego pojęcia co ich tam czeka.

Krótko mówiąc – rezygnacja z egzaminów wewnętrznych to nic innego jak zwykle oszukiwanie Cię i na kasie i na szkoleniu.

Niepełne wyszkolenie

Jazdę wyimaginowanymi trasami „w koło komina” trudno nazwać solidnym szkoleniem. Program egzaminu nie jest żadną tajemnicą i warto by było poznać odrobinkę więcej niż będą wymagać w ośrodku egzaminowania. Jednak już sama umiejętność poprawnej technicznie jazdy w połączeniu z umiejętnością wykonania zadań egzaminacyjnych powinny zapewnić Ci spokój. Wszystkie zadania egzaminacyjne wymienione określa specjalne rozporządzenie, tzw instrukcja egzaminacyjna.

„Tego na egzaminie nie ma”

Fakt. Żadne z zadań egzaminacyjnych nie przewiduje konieczności zaprezentowania działania wycieraczek, ogrzewania tylnej szyby, nawiewu, klimatyzacji. Jednocześnie żaden z instruktorów nie jest w stanie przewidzieć pogody na egzamin. No i cóż począć z parą na szybach..? No ale tego na egzaminie nie ma – więc nie pokazano.

Nauki jazdy strzeliły sobie w kolano

Nerwowy instruktor

Jeśli taki trafił Ci się – zmień go jak najszybciej, a jeżeli okaże się to niemożliwe to zmień naukę jazdy. Uwierz- tak nauka jazdy nie wygląda. Kiepski instruktor może zmienić naukę jazdy i jazdę samochodem w ogóle w dramat.

Wakacje z prawem jazdy

…są dokładnie tym, czym jest Sylwester z biegunką. Serio.

Ogromne tempo szkolenia, maraton wykładów, nie przynoszą nic dobrego. Nawet jeśli egzamin zdasz, to i tak nie nadajesz się do ruchu drogowego. Bo przecież celem kursu nie było wyszkolenie kierowcy, a nauczenie zdania egzaminu.

Żeby była jasność – rozumiemy ideę kursów „przyśpieszonych” w których z jakiś powodów jazdy i wykłady realizowane są w pierwszej kolejności. Chodzi bardziej hasło typu „Przyjedź do Kątów Rybackich na dwa tygodnie i zdaj prawko” należałoby między bajki włożyć.

Nosz kurrrr…,czyli nauka jazdy, stres, emocje, zmiana OSK i dlaczego warto było

Tani kurs

Niestety część z kursantów szukających nauki jazdy poszukuje kursów najtańszych lub tanich. Przewrotnie – na przestrzeni kilkunastu lat cena kursu nie zmieniła się, a często wręcz potaniała, chociaż ceny benzyny poszybowały w górę. Szkoły oferujące najtańsze kursy nauki jazdy po prostu muszą na czymś oszczędzać, a oszczędzają bezpośrednio lub pośrednio na kursancie właśnie.

Co ciekawe szkoły oferujące droższe kursy mają się coraz lepiej. Te z dziadowskimi ledwie wiążą koniec z końcem. I nikt nie chce u nich pracować.

Uniemożliwienie zmiany OSK

Nauka jazdy jest (dość specyficzną) usługą. Zawsze masz możliwość rezygnacji w czasie jej trwania i to bez podawania powodu. Szkoły nauki jazdy czasem stosują różne triki zniechęcające lub utrudniające zmianę OSK.

Czytaj też