Trzeba się spieszyć – WORD-y czeka paraliż

 

Część obecnie eksploatowanych pojazdów egzaminacyjnych w ogóle nie powinno być wykorzystywane przez WORD-y, bowiem kursanci zdający egzaminy nie wykonują zadań egzaminacyjnych samodzielnie.

Technika wyprzedziła przepisy

Jedne z posłów zauważył, że obecnie produkowane pojazdy samochodowe wyposażone się dodatkowo w różnego typu urządzenia i systemy, które ułatwiają prowadzenie pojazdu ograniczając samodzielność działania kierującego. To problem wymagający wyjaśnienia i dodatkowej interpretacji przepisów, bowiem pojazdy przeznaczone do nauki jazdy lub egzaminowania są wyposażane w urządzenia stanowiące istotną pomoc w wykonywaniu zadań egzaminacyjnych lub powodujące, że zadanie egzaminacyjne lub jego część wykonane jest niesamodzielnie.

Sprawdziliśmy kalendarz: mamy XXI wiek, zaś przepisy nie przewidziały tego, że systemy wspomagająca ruszanie na wzniesieniu, ABS-y, poduszki powietrzne, bezpośredni wtrysk paliwa oraz komputery pokładowe podpowiadające moment zmiany biegów są elementem standardowego wyposażenia pojazdów.

Mało tego – ośrodki ruchu drogowego wybierając w przetargach najnowsze modele aut decydują się na budowanie swojej floty egzaminacyjnej w oparciu o pojazdy posiadające w swoim wyposażeniu standardowym właśnie min systemy wspomagająca ruszanie na wzniesieniu, których…. wyłączyć się nie da 🙂

Jazda z wykorzystaniem nawigacji na egzaminie

W Wielkiej Brytanii już dawno zauważyli, że nieumiejętne wykorzystywanie nawigacji satelitarnej przez kierujących jest przyczyną wypadków drogowych.

Najnowsze badania wykazały, że ponad połowa kierowców w Wielkiej Brytanii korzysta z GPS, a skoro tak, to przyszły kierowca musi zostać przeegzaminowany z wykorzystania nawigacji. Jak powiedział rzecznik Driver and Vehicle Standards Agency (DVSA):

Korzystanie z nawigacji satelitarnej daje solidne podstawy do obaw, że młodzi i niedoświadczeni kierowcy łatwiej się w ten sposób rozpraszają, a to jest jedna z głównych przyczyn wypadków

Efekt? Jazda na nawigacji z punktu A do punktu B stała się obowiązkowym elementem egzaminu na prawo jazdy.

Wygląda na to, że trzeba zmienić przepisy, te dzisiejsze bowiem, nie przystają do obowiązującego poziomu techniki motoryzacyjnej.

Czytaj też