Własny pojazd egzaminacyjny to już nie rewolucja a rewelacja

 

Kolejna duża szkoła nauki jazdy przymierza się do podstawiania własnych pojazdów egzaminacyjnych. Pojazd spełniający wymogi WORD przestał już być fanaberią, niestety całkiem sporo właścicieli osk woli mieć „pojazdy egzaminacyjne takie same jak w WORD”.

Coraz więcej ośrodków szkolenia woli inwestować w pojazdy lepiej wyposażone o lepszej widoczności i manewrowości niż wydawać pieniądze ślepo podążając za najtańszą ofertą jaką kierował się MORD w przetargu. Pojazdy egzaminacyjne WORD pozostawiają bowiem wiele do życzenia, często też zdarzają się poważne problemy z ich dostępnością na rynku. Przykładem może być choćby Suzuki Baleno, które wygrało przetarg min w WORD Chełm i Zamość zanim… trafiło do produkcji. PORD Gdańsk oraz tamtejsze ośrodki szkolenia do tej pory mają problem z zaopatrzeniem się w kultową już (w negatywnym znaczeniu tego słowa) i mocno awaryjną KIA RIO.

Samochody z przetargów są najczęściej słabo wyposażone, a WORD-y kierują się kryterium najniższej ceny co nie wróży niczego dobrego i każdy inteligentny człowiek od razu się zorientuje KIA (przepraszam: KTO) ma na tym ma interes.

Wybór nietypowego samochodu, którego model jest w produkcji od niedawna powoduje, że lokalny dealer odnotowuje korzyści nawet jeśli szkoły nie kupią auta u Niego. Dealer zarobi na serwisach i częściach zamiennych.

Rafał Auto-Holik z Lublina: „Zmiana pojazdów egzaminacyjnych w WORD? Dziękuję, mam własny”

Nowy pojazd testowany na kursantach

Wracając do nowego pojazdu egzaminacyjnego: wybór znowu padł na VW UP. Pojazd ten (lub jego „klon” w postaci Skody Citygo) pokochali już kursanci z Lublina, Krakowa i Gdańska.

Nie ma lipy – VW wjeżdża teraz do kolejnego OSK i to nie w pojedynkę.

Baza OSK: Dodaj szkołę do katalogu

 

Czytaj też