Będzie można jeździć bez prawa jazdy i egzaminu? Ministerstwo pracuje nad zmianą przepisów

 

Gdy rok temu pisaliśmy o możliwości wprowadzenia przepisów zezwalających na jazdę bez prawa jazdy i egzaminu instruktorzy przecierali ze zdumienia oczy, kursanci podskakiwali radośnie a ich rodzice zaczęli nerwowo rozglądać się nad rozszerzonym pakietem ubezpieczeń. Okazuje się jednak, że ministerstwo ostro pracuje nad tym pomysłem.

Na pomysł wpadł zespół doradczy Ministerstwa Infrastruktury ten sam, który wcześniej chciał co roku wysyłać wszystkich kierowców na obowiązkowy egzamin z teorii.

Jazdy rodzicielskie

Zasada jazd rodzicielskich nie uległa zmianie. Szkolić mógłby karany za przewinienia drogowe krewny w pierwszej linii tzn ojciec lub matka.  Na całe szczęście nie przewidziano możliwości szkolenia przez mężów i żony, bo to mogłoby się skończyć falą rozwodów, a to z kolei byłoby niezgodne z polskim programem odbudowy pogłowia Polaków.

Taki rodzic musiałby mieć prawo jazdy od przynajmniej pięciu lat, a samochód którym poruszają się musiałby być pomalowany na pomarańczowo specjalnie oznakowany.

Egzamin na prawo jazdy: Nowa tabela błędów zaostrza wymagania egzaminacyjne

O ministerialnych planach poinformował polskatimes.pl

Czytaj też